sobota, 21 marca 2020

Mars, Milky Way Simply Caramel


Jak wiadomo kocham Marsy, a Milky Waye znajdują się w mojej hierarchii batonów niedaleko za nimi. W Ameryce jednak Milky Way wygląda zupełnie jak nasz Mars. Dlatego też sięgając po Milky Waye ze stanów, można się spodziewać iście Marsowego smaku! Testerka Nowości dobrze wiedziała, co mi wysłać - podarowała mi dwa amerykańskie Milky Waye, a więc miałam szansę poczuć w nich nieco smaku podobnego do naszego Marsa. Jeden z nich - Fudge - skradł moje serce. Następny w kolejce był Caramel, który bardzo przypominał limitowaną edycję Marsa dostępną kiedyś w Polsce (recenzję znajdziecie na przykład na blogu Olgi tutaj >klik<).



Wygląd i zapach
Batonik to nic innego jak czysty karmel oblany mleczną czekoladą. W zapachu jednak nie czuć za bardzo karmelu, bo aromat należy w głównej mierze do słodkiej czekolady mlecznej.


Smak
Czekolada na Milky Wayu jest typowa dla batonów Marsa: mleczna, bardzo słodka, delikatnie kakaowa, kremowa i aksamitna. Karmel również nie jest niczym nowym, bo jest tradycyjnie ciągnący, lepki, gładki i śliski, a w smaku bardzo słodki, śmietankowy i maślany. 


I to by było na tyle. Nie jest to nic nowego, baton jest całkiem smaczny, ale nie ma w nim jakiegoś szału. Zakleja buzię mniej niż Mars i jest mniej zapychający, ale w smaku jest bardziej mdły od Marsa czy Milky Waya, bo za bardzo czuć tu maślany posmak karmelu (a maslaność ta wprowadza mdłość).


Podsumowanie
Milky Way był przyjemny, ale nie porwał mnie aż tak, jak wersja Fudge. Podobała mi się jego konsystencja, choć klasyczny Mars ma jeszcze fajniejszą strukturę. Smak z kolei był oczywiście w porządku, ale wydawał mi się zbyt maślany i przez to mdły. Do tej wersji Milky Waya już bym nie wróciła.

Nazwa: Prawdziwa mleczna czekolada otaczająca nic, tylko bogaty, pyszny karmel.
Skład: Czekolada mleczna (cukier, masło kakaowe, odtłuszczone mleko, czekolada, laktoza, tłuszcz mleczny, lecytyna sojowa, sztuczny aromat), syrop kukurydziany, cukier, utwardzony olej palmowy, chude mleko, tłuszcz mleczny, mniej niż 2% laktoza, sól, sztuczny aromaty. Kraj pochodzenia USA.
Kaloryczność:
100g ma 462 kcal, batonik (54,1g) ma 250 kcal.
Cena:
Nie znam
Sklep:
Prezent od Testerki Nowości <3
Czy kupię ponownie? Nie
Ocena: 8/10

11 komentarzy:

  1. Cóż za miła niespodzianka. Dzieny ;* O ile opakowanie uwodzi, o tyle sam karmel troszku zawiewa nudą. Dziś na pewno nie kupiłabym z góry kilku sztuk. Maślany karmel uważam za smaczny, niemniej co za dużo, to niezdrowo. Też wolę Marsy i Milky Waye o klasycznej budowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdyby dodali trochę soli to byłoby ciekawiej :D

      Usuń
    2. Ciekawiej... Ujęłabym to NIECO inaczej :D

      Usuń
  2. Nie przemawia do mnie wariacja na temat Milky Waya ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie limitki / wersje specjalne, które tak bardzo odleciały od klasyków, zawsze trochę tak zastanawiają - jaki sens? Ja już bym to inaczej zupełnie nazwała, nie Milky Wayem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie ani to Milky Way, ani Mars - zupełnie inny baton :p

      Usuń
  4. W sumie chętnie tym spróbowała, bardzo lubię próbować rożne zagraniczne smaki batonów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłam i nie porwał mnie. Ani to mars ani milkyway. Klapa ...

    OdpowiedzUsuń

Ostatnia recenzja

Zott, Jogobella wiśnia

Świeże wiśnie jem bardzo rzadko, bo są kwaśne i niezbyt smaczne - w tej formie zdecydowanie wolę czereśnie. Co innego jednak jogurty i...

Najlepsze recenzje