piątek, 31 stycznia 2020

Podsumowanie stycznia 2020


Dziś ostatni dzień stycznia, a zatem może wypadałoby zrobić jakieś podsumowanie tego miesiąca? Głównie chodzi mi oczywiście o słodycze - w końcu to o nich jest ten blog!



Mars, M&M’s Crispy


Każdy z nas zna co najmniej dwa smaki M&M's: czekoladowy >klik< i z orzeszkiem >klik<. Dziś zaprezentuję kolejny wariant - Crispy, które skrywają w środku chrupki ryżowe.

czwartek, 30 stycznia 2020

Ferrero, Hanuta cookies


Dzisiaj zaprezentuję Wam drugi smak Hanuty, który dostałam od Testerki Nowości i za który ponownie bardzo dziękuję. Jest to wariant cookies, czyli ciasteczkowy. Sprawdźmy, czy będzie lepszy niż brownie!



środa, 29 stycznia 2020

Ferrero, Hanuta Brownie style


Bardzo lubię wafelki Hanuta w klasycznym wydaniu >klik<, bo ich nadzienie przypomina mi moją ukochaną Nutellę. Jadłam jeszcze inny smak Hanuty - mleczny z chrupkami >klik<, ale nie rozkochał mnie w sobie aż tak bardzo, jak klasyk. Testerka Nowości przysłała mi w paczce dwa kolejne smaki, za co ponownie bardzo jej dziękuję. Dziś przyjrzymy się pierwszemu z nich - brownie.


wtorek, 28 stycznia 2020

Ferrero, Hanuta Riegel


Baton Hanuta to kolejny słodycz, który otrzymałam od Testerki Nowości (dziękuję!). Wyglądem bardzo przypomina batona Knoppers >klik<, co w sumie dobrze wróżyło, bo tamten baton bardzo mi smakował. Obstawiałam zatem, że batonik będzie genialny. Czy słusznie? Sami sprawdźcie w recenzji!



poniedziałek, 27 stycznia 2020

Lubella, Płatki Pycha kakaowe 30% mniej cukru


Bardzo nie lubię testować tylko jednego smaku słodyczy, jeśli seria liczy tylko dwa smaki. No bo głupio tak wziąć jeden, a drugi zostawić. Przecież ci to są dwa warianty - prawie nic! A jeśli to jeszcze są płatki śniadaniowe, czyli rzecz, którą mogłabym jeść codziennie? Nie mogę odpuścić żadnego smaku! Dlatego też do truskawkowych płatków Lubelli o zmniejszonej zawartości cukru >klik< musiałam też dokupić wersję kakaową.


niedziela, 26 stycznia 2020

Gellwe, Galaretka Mango


Galaretka to smaczny, lekki i orzeźwiający deser, lecz jest z nią trochę roboty. Zagotować wodę, rozpuścić, wystudzić, wsadzić do lodówki i czekać, aż łaskawie stężeje. Niektórzy mogą nie mieć do tego cierpliwości. W takiej sytuacji można albo nie jeść galaretek, albo kupić sobie gotowca - na przykład galaretkę w saszetce Gellwe.

sobota, 25 stycznia 2020

Mars, M&M’s Peanut


Po czekoladowych M&M's nie mogło zabraknąć wersji z orzeszkiem. Kiedyś lubiłam ją mniej niż czysto czekoladowe drażetki, ale i tak mi smakowała. Jak odebrałam ją teraz?

 

piątek, 24 stycznia 2020

Mars, M&M’s Chocolate


Lubię małe, kolorowe drażetki czekoladowe, a najbardziej oczywiście M&M's. W polskich sklepach najczęściej spotkamy wersję czysto czekoladową oraz z orzeszkiem. Ja preferuję tę bez orzeszka, choć tak naprawdę lubię obie. Dziś zatem przyjrzymy się mojej ulubionej.


czwartek, 23 stycznia 2020

Ehrmann, High Protein Columbian Coffee pudding


Na sam koniec proteinowej serii deserów Ehrmanna zostawiłam sobie wariant kawowy. Lubię kawę, ale fanką kawowych deserów już nie jestem. Nie to, że nie lubię - zjem, ale po prostu za nimi nie szaleję. Nie wyobrażam sobie za to poranka bez kawy z mlekiem i bez cukru - taką uwielbiam! Zatem sama kawa - mniam, a desery kawowe - meh. Zauważyłam, że niektórzy mają podobny stosunek do Oreo, ale w odwrotny sposób - same ciastka są meh, a desery z Oreo - mniam (oczywiście ja do tych osób nie należę, bo dla mnie każda postać Oreo jest mniam... no, prawie, może oprócz tych: >klik< i >klik<). Ale już nie przedłużam i zapraszam na recenzję ostatniego smaku puddingu.


środa, 22 stycznia 2020

Ehrmann, High Protein Vanilla Pudding


Po czekoladowym puddingu Ehrmanna czas spróbować drugiego najbardziej klasycznego smaku - wanilii. Chyba każdy deser musi mieć swoją waniliową wersję! Tak podstawowy smak w sumie ciężko zepsuć, ale jednak się da. Miałam nadzieję, że Ehrmann jednak zachowa klasę.


wtorek, 21 stycznia 2020

Ferrero, Duplo Winter – Mandel


W smakowitej paczce od cudownej Testerki Nowości dostałam cztery batoniki Duplo, po dwa z każdego smaku - mleczne oraz migdałowe. Te mleczne już recenzowałam tutaj >klik<, zatem nie będę ich ponownie opisywać. Za to migdałowe były dla mnie nowością, dlatego to im poświęcę dzisiejszy wpis. Migdały? Super! Dla mnie to już krok od marcepanu, a zatem jednego z moich ulubionych słodkości. Dziękuję bardzo kochanej Testerce Nowości za ten prezent i zapraszam na recenzję zimowego Duplo.


poniedziałek, 20 stycznia 2020

Golden Bow Solutions, Angel’s Touch Premium Coffee: smak krówka i masło orzechowe


Kawa to nieodłączny element mojego dnia. Jeśli rano nie wypiję kawy, to cały dzień będę senna, zwłaszcza że muszę wstawać codziennie przed szóstą (oprócz weekendów na szczęście). Często jednak zwykła kawa też nie pomaga i cały dzień chodzę zmęczona, zaspana i wkurzona, bo się nie wyspałam. Niektórym pomagają energetyki, ale ja nie lubię ich smaku. Dlatego też bardzo zaciekawiła mnie kawa z podwyższoną zawartością kofeiny. Ponoć jedna porcja (5g) ma jej więcej niż 3 puszki energetyka! W dodatku jest dostępna w wielu przepysznych smakach. Wybór jest tak ogromny i kuszący, że ciężko było mi się zdecydować na jeden. Ostatecznie postanowiłam wziąć dwa smaki, ale w mniejszych opakowaniach na spróbowanie. Jeden to krówka (tak jak polecał Isamu w pierwszym odcinku The Last of Us), a drugi to masło orzechowe, bo je uwielbiam.



Mars, Snickers Crisp


Uwielbiam batony od Marsa i chętnie spróbowałabym wszystkich wariantów Snickersa, Marsa, Twixa, Milky Waya czy Bounty'iego. Wiemy jednak, że w Polsce nie mamy wszystkich tych, które za dostępne za granicą, a jeśli już do nas trafią to kosztują majątek. Czy muszę Wam zatem pisać, jak bardzo ucieszyłam się na widok Snickersa Crisp w paczce od Testerki Nowości? Chyba sami się domyślacie, że nie mogłam się doczekać, aż w końcu go spróbuję! Dziękuję bardzo za ten prezent i zapraszam na recenzję chrupiącego Snickersa.

 

niedziela, 19 stycznia 2020

Ehrmann, High Protein Chocolate Pudding


Trzeci w mojej kolejce jedzenia pudding proteinowy miał smak czekolady. Postawiłam na prostego, sprawdzonego klasyka, który raczej nie może się nie udać. Kto wie, może nawet okaże się najlepszy z całej serii?


sobota, 18 stycznia 2020

Ehrmann, High Protein Choc & Coconut Pudding


Po karmelowym puddingu Ehrmanna najbardziej ciekawił mnie czekoladowo - kokosowy. Przeczuwałam, że raczej może okazać się mniej smaczny niż karmelowy czy nawet czysto czekoladowy, ale jednak połączenie czekolady z kokosem brzmiało ciekawie i liczyłam na coś podobnego do Bounty. Do degustacji podchodziłam więc z pozytywnym nastawieniem.


piątek, 17 stycznia 2020

Ehrmann, High protein Caramel Pudding


Białkowe puddingi Ehrmanna zawsze bardzo mnie kusiły. Czytałam o nich same pozytywne recenzje, a najbardziej oczarowały mnie zdjęcia przedstawiające ich nieziemską, niesamowicie gęstą konsystencję. Dlaczego więc szybciej ich nie kupiłam? Oczywiście chodziło o cenę - siedem złotych za jeden kubeczek budyniu to trochę dużo. Na szczęście jednak w końcu natrafiła się promocją na niecałe sześć złotych, więc szaleńczo zapakowałam do koszyka wszystkie smaki. Niby to nieduża przecena, no ale zawsze coś (a ja byłam zdesperowana, żeby w końcu ich spróbować). Na pierwszy ogień poszedł pudding karmelowy.



czwartek, 16 stycznia 2020

Wedel, pralinki Peanut Butter!


Moja Mama zauważyła, że ostatnio polubiłam się z masłem orzechowym. Nie to, żebym kiedyś go nie lubiła, wręcz przeciwnie - zawsze chętnie je jadłam, ale ostatnio to już w ogóle stałam się wręcz jego fanką. A to wpadły lody o smaku masłaorzechowego, a to kupiłam Reese's, a to wyżerałam masło orzechowe prosto ze słoiczka. Mama postanowiła więc kupić mi pod choinkę coś z masłem orzechowym właśnie. A że wie również o mojej miłości do Wedla, to wybrała te pralinki. Bardzo się ucieszyłam na ich widok, bo chciałam ich spróbować, ale jakoś nie mogłam zebrać się do kupna. Ach, ja ta moja Mama mnie dobrze zna!



środa, 15 stycznia 2020

Ferrero, Nutella biscuits


Poza Marsem i Oreo moją słodyczową miłością jest Nutella. Uwielbiam zarówno sam krem, jak i wszelkie desery z jej dodatkiem. Ciastka z Nutellą były jednak poza moim zasięgiem i w żadnym dostępnym mi stacjonarnie sklepie nie mogłam ich kupić. Na szczęście niestrudzona, profesjonalna i przemiła łowczyni słodyczy - Testerka Nowości - upolowała te ciastka i wysłała mi je wraz z innymi pysznościami. Dziękuję jej bardzo za ten prezent i zapraszam na recenzję ciastek z Nutellą!


wtorek, 14 stycznia 2020

Mondelez, Milka Minis Choco Cake


Dziś pora na kolejny produkt z paczki od Testerki Nowości – są to malutkie biszkopciki od Milki oblane czekoladą i z kremem w środku. Nigdy czegoś takiego ani nie jadłam, ani nawet nie widziałam na oczy, więc nie mogłam doczekać się degustacji.


poniedziałek, 13 stycznia 2020

Mars, Mars Soft Baked Double Chocolate & Caramel Cookies


Wszystko, co związane z Marsem działa na mnie jak magnes. Krem do smarowania kanapek? Poproszę, mimo że smakuje sztucznie. Napój mleczny? Kosztuje tyle, co pięć batonów, no ale biorę, w końcu to Mars. Lody? Co z tego, że jest zimno, i tak zjem wszystkie. A ciastka? Ciastka kusiły mnie niesamowicie, ale niestety tylko ze zdjęć, bo w Krakowie nigdzie ich nie znalazłam. Na szczęście profesjonalna łowczyni słodyczy, utalentowana recenzentka i przede wszystkim wspaniała osoba - Testerka Nowości - znalazła te ciastka i, znając moją miłość do Marsa, postanowiła mi je wysłać (wraz z "kilkoma" innymi prezentami, które możecie zobaczyć na Instagramie >klik< - recenzje wszystkich pojawią się już niebawem, jak tylko to zjem). Jestem jej dozgonnie wdzięczna i bardzo, bardzo dziękuję! Zapraszam Was na jej profil na Instagramie po recenzje najświeższych spożywczych nowości, a tymczasem przedstawiam Wam moją recenzję ciastek Mars.


niedziela, 12 stycznia 2020

Eat Real, Hummus Chips sea salt flavour


Dzisiejsza recenzja powstała w sumie przypadkowo. Zupełnie nie planowałam kupować tych chrupek i wcale tego nie zrobiłam. Po prostu moja Mama przyszła do domu z pracy z torebką tej przekąski w ręku, w środku której zostało zaledwie parę chrupków. Kochana Mamusia wspaniałomyślnie oddała mi resztkę, więc mogłam napisać krótką recenzję.


sobota, 11 stycznia 2020

Banana Joe, Chrispy thin banana chips Sea salt


Banany kojarzą mi się raczej tylko ze słodkimi potrawami. Chlebek bananowy, babeczki, jogurt, nektar czy po prostu banan na surowo - wszystko to jest słodkie. A słyszeliście kiedyś o chipsach z banana? Dla mnie to dość niesłychane i ciężko było mi sobie wyobrazić banany na słono. Z racji jednak, że lubię próbować nowych rzeczy, a banan to mój ulubiony owoc, postanowiłam wypróbować jego wytrawną wersję.


piątek, 10 stycznia 2020

Muller, Mix hazelnut taste jogurt choco crispies


Zawsze lubiłam desery w stylu Mullermixa - jogurt i osobny dodatek. O dziwo jednak zjadłam mało wariantów tych deserków, bo dopiero karmelowy, pistacjowy i makadamia. Jakoś po prostu bardziej mnie ciągnie do Fantasii, a od Mullera wolę mleko albo ryż. Jednakże kiedy zobaczyłam wariant z jogurtem orzechowym... moja wyobraźnia zagalopowała za daleko i przed oczami ujrzałam raz Monte, raz Nutellę, aż w końcu oba te pyszne twory na raz, co ostatecznie utwierdziło mnie w decyzji o kupnie tego jogurtu.

czwartek, 9 stycznia 2020

McEnnedy American Way, Smooth Peanut Butter (masło orzechowe z Lidla)


O maśle orzechowym z Lidla krążą już niemal legendy. Słyszałam już nie raz jakie ono jest pyszne, cudowne, idealne, ale niestety ile razy byłam na tygodniu amerykańskim w Lidlu, tyle też razy masła orzechowego nie było. W końcu jednak udało mi się trafić do Lidla w tym momencie, kiedy akurat półeczka z masłem orzechowym była pełna. Wybrałam opcję kremową, bo taką najbardziej lubię. Nie to, żebym nie lubiła kawałków orzeszków - lubię, ale ja po prostu wolę gładkie masełko.


środa, 8 stycznia 2020

Glico, Pocky Cookies & Cream


Uwielbiam robić zakupy w chińskich sklepach. Nie mam jednak na myśli rzeczy związanych z tym krajem, a po prostu zwykłe ubrania i gadżety tam produkowane. Chinskie markety są zazwyczaj tanie i różnorodne, choć trzeba się przyzwyczaić do ich specyficznego zapaszku. Kiedy dowiedziałam się, że w Mediolanie jest "China Town" - dzielnica pełna chińskich sklepów - od razu poprosiłam moją Włoszkę, żebyśmy się tam wybrały. Okazało się, że sklepów było tam tak dużo, że odwiedzenie wszystkich zajęłoby mi chyba z tydzień. Udało mi się jednak upolować coś, czego od dawna chciałam spróbować - paluszki Pocky w wariancie Cookies and Cream. W Polsce nie są tanie, a tam kupiłam je za śmieszną cenę 1,50 euro.



wtorek, 7 stycznia 2020

Nestle, Orion Studentska mleczna z suszonymi wiśniami


Ostatnio coś coraz częściej mam okazję spróbować kolejnych smaków czekolady Studentskiej. Najpierw brat przywiózł mi ze Słowacji gruszkową, a teraz Tata dał mi pod choinkę wiśniową. Wiśnie to może nie jest mój owoc numer jeden, ale ich połączenie z czekoladą wydawało mi się zachęcające!



poniedziałek, 6 stycznia 2020

Vitanella, Ryżowianka proteinowa z chia i czekoladą (Biedronka)


Kupując owsiankę proteinową w Biedronce skusiłam się także na ryżowiankę. Owsianka niestety okazała się niezbyt smaczna. Z tego powodu zjedzenie ryżowianki sporo odwlekałam. W końcu jednak naszła mnie ochota na zjedzenie czegoś ciepłego. Idealnym rozwiązaniem był niewielki kubeczek z Biedronki.


niedziela, 5 stycznia 2020

Vitanella, Owsianka proteinowa z czekoladą (Biedronka)


Po spróbowaniu naprawdę smacznej owsianki proteinowej w Lidla spojrzałam przychylniejszym okiem na wszelkie białkowe twory. Może wszystkie proteinowe owsianki są równie pyszne? Niestety, na rynku nie mamy wśród nich zbyt dużego wyboru. Możemy sięgnąć albo po opcje z Lidla (orzechową lub owocową), albo przejść się do Biedronki. Tu już jest w czym wybierać! Oprócz owsianek mamy nawet możliwość spróbowania... ryżowianek! Niestety jak na kubeczkowe owsianki jest to dość droga przyjemność, więc z obu wariantów wybrałam po jednym smaku - oczywiście potencjalnie dla mnie najlepszym, czyli czekoladowym.



sobota, 4 stycznia 2020

Fit & Go, Owsianka proteinowa: orzechy laskowe i orzeszki ziemne (Lidl)


Czasem rano mam naprawdę mało czasu na zjedzenie śniadania, jednak zwykle rano jestem bardzo głodna, więc nie ruszam się bez niego z domu. W kryzysowych sytuacjach ratuję się błyskawicznymi owsiankami z kubeczka. Niektóre są paskudne, mają przykry skład lub kosztują majątek, ale cóż zrobić, kiedy czas goni, a ja mam ochotę wrzucić coś na ząb? Pewnego razu w Lidlu przeglądałam sobie dostępne tam owsianki, bo z doświadczenia wiem, że te lidlowskie mają niezły skład i są całkiem smaczne. Moją uwagę przyciągnął jaskrawy, zielony napis "nowość*" nad owsiankami, których nigdy wcześniej nie widziałam. Musiałam więc załadować co najmniej jedną do koszyka na spróbowanie. Była jeszcze wersja owocowa, ale ja skusiłam się na opcję z orzeszkami ziemnymi i laskowymi.

*Nowością to już wcale nie jest, ale cóż zrobić, skoro kupowałam to jakieś dwa lata temu.



piątek, 3 stycznia 2020

Mondelez, Milka MMMAX bubbly Caramel


Nigdy nie kupowałam sama dla siebie dużej Milki. Umówmy się, to nie jest ilość czekolady, jaką jemy na co dzień za jednym posiedzeniem. Zazwyczaj więc tak ogromne tabliczki albo dostaję w prezencie, albo jestem poczęstowana kawałkiem takiej czekolady. Dzisiejszą Milkę akurat dostałam w ramach prezentu Mikołajkowego od kolegi (poza tym dostałam od niego rownież inną, mniejszą Milkę [o której napiszę potem] a także słodziutką, milutką i cieplutką bluzę z mordką liska na kapturze). Dziękuję bardzo za ten cudowny prezent! Dziś przyjrzymy się bliżej dużej Milce, która się w nim znalazła - Milka MMMAX bubbly Caramel.


czwartek, 2 stycznia 2020

Wawel, Galaretka malinowa w czekoladzie


Moja Mama zawsze pamięta mikołajkach i mimo, że ja i mój brat jesteśmy już dorośli, to co roku dostajemy od niej prezenty (dziękuję, Mamusiu! <3). Dzisiaj zapraszam na recenzję jednej ze słodkości, którą dostałam od Mamy 6 grudnia - czekoladki malinowe z Wawelu. Od razu przyszło mi do głowy skojarzenie z Mieszanką Krakowską, którą zresztą całkiem lubię, więc byłam jak najbardziej zadowolona z takiego prezentu.


środa, 1 stycznia 2020

Lotus, Biscoff


Jadłam już krem z ciasteczek Lotus >klik<, ale oryginalnych ciastek nie miałam okazji spróbować. Musiałam to zmienić - w końcu jak ocenić, czy krem faktycznie smakuje jak te ciastka, skoro nawet nie znam ich smaku? W końcu udało mi się je znaleźć przypadkiem w Jubilacie po całkiem atrakcyjnej cenie, więc nie mogłam przepuścić takiej okazji, żeby je spróbować!

Ostatnia recenzja

Zott, Jogobella wiśnia

Świeże wiśnie jem bardzo rzadko, bo są kwaśne i niezbyt smaczne - w tej formie zdecydowanie wolę czereśnie. Co innego jednak jogurty i...

Najlepsze recenzje