wtorek, 31 grudnia 2019

Podsumowanie roku 2019: pierwsze urodziny bloga, ranking najlepszych i najgorszych słodyczy roku


Właśnie kończy się rok 2019, a wraz z nim mija rok, odkąd założyłam bloga! W tym czasie wrzuciłam prawie 400 postów, a Wy odwiedziliście mnie blisko 180 tysięcy razy i zostawiliście ponad 5 tysięcy komentarzy! Ciężko mi w to uwierzyć, dla mnie to naprawdę kosmiczne liczby. Mam nadzieję że zostaniecie ze mną na kolejny rok! Na blogu będzie jeszcze więcej smakowitych recenzji, a czasem też postów o innej tematyce - sami zobaczycie ;)


Nestle, Shredded Wheat


Dziś zapraszam na kolejną recenzję płatków, które dostałam od Pani Chrup - Shredded Wheat. Na obrazku wyglądają fajnie, ale kiedy zerknęłam na skład, trochę się przeraziłam - sama mąka pełnoziarnista?? Czy to ma prawo dobrze smakować? Cóż, nie mogłam dowiedzieć się w inny sposób, niż po prostu spróbować tych płatków. Dziękuję Pani Chrup za cudowny podarek, a Was zapraszam na recenzję!


poniedziałek, 30 grudnia 2019

Nestle, the original Shreddies


Pani Chrup dobrze wiedziała, czym się kierować, wysyłając mi Mikołajkową paczkę ze słodkościami. Znalazłam w niej cudowny zestaw sześciu pudełeczek z porcjami na raz płatków Nestle. Były wśród nich: recenzowane przeze mnie Frosted Shreddies >klik<, dwa opakowania Nesquików >klik< a także jedno pudełko Cheerios >klik<. Oprócz tego były jeszcze dwa pudełeczka z różnymi płatkami, których jeszcze nie jadłam. Pierwszy wariant opisuję dzisiaj - są to oryginalne Shreddies, bez lukru.



niedziela, 29 grudnia 2019

Lindt, Lait Noisettes


Lindt nie jest czekoladą, którą można sobie kupować codziennie i zjadać ją za jednym posiedzeniem. Nawet nie chodzi mi o to, że jej jakość nakazuje na delektowanie się każdą kosteczką i celebrowanie jej jedzenia. Po prostu cena przeważnie nie zachęca do zakupu. Szczerze się więc ucieszyłam, gdy pod choinką znalazłam* w prezentach od taty, oprócz opisywanych (dawno, dawno temu) pralinek Lindor >klik<, również tabliczkę czekolady Lindt. Nieczęsto mam bowiem okazję, by spróbować czekolad tej firmy. Mój entuzjazm jednak trochę opadł po spróbowaniu pralinek Lindor, spośród których tylko smak Straciatella okazał się tak doskonały, jak sobie wyobrażałam. Mimo wszystko tabliczki Lindta piechotą nie chodzą i nie mogłam odpuścić okazji, by ją zjeść. 
*Zgadnijcie, kiedy była pisana recenzja? Tak jest, w zeszłym roku, a owa tabliczka wchodziła w skład świątecznego prezentu od Taty, który dostałam w 2018 roku. Na tegoroczne prezenty zatem też chwilkę będziecie musieli poczekać :D (ale postaram się wrzucić je trochę szybciej niż za rok xD)


sobota, 28 grudnia 2019

Mondelez, 3Bit orzech laskowy


3Bita orzechowego jadałam chyba tylko raz w życiu. Nie posmakował mi wtedy, bo wydał mi się za bardzo plastikowy, i od tego czasu zawsze wybierałam tylko klasyka. Jednakże skoro wczoraj opisywałam podstawową wersję, to postanowiłam dać szanse orzechowej. A może gust mi się zmienił?




piątek, 27 grudnia 2019

Mondelez, 3Bit

Jako dziecko uwielbiałam 3 Bity. Może nie sięgałam po nie tak często jak po Marsy czy Milky Waye, ale na pewno wolałam je od Snickersów, Twixów czy nawet Lionów. Nie mogło więc zabraknąć tak pysznego batona na blogu!




czwartek, 26 grudnia 2019

Cukiernia Róża, Pierniki w czekoladzie mlecznej (Biedronka)

Lubię pierniki, ale mam wśród nich swoich faworytów. W mojej czołówce znajdują się duże, miękkie pierniki w czekoladzie, a zaraz po nich miękkie pierniczki nadziewane. Dziś opiszę Wam mój ulubiony rodzaj, który kupiłam razem z Mamą w Biedronce. Idealne, by utrzymać świąteczny klimat - w końcu czy są jakieś bardziej świąteczne ciastka od pierników?
 


środa, 25 grudnia 2019

Albi, Świąteczna Belgijska mleczna czekolada – Niezapomnianych Świąt Bożego Narodzenia


Uwielbiam Święta Bożego Narodzenia. Spędzanie czasu z rodziną, wspólne gotowanie i ubieranie choinki, śpiewanie kolęd, rozmowy i śmiechy, pyszna kolacja przy stole... No i oczywiście prezenty! Nie mówcie, że Wy też ich nie wyczekujecie, bo nie uwierzę. Ja lubię zarówno dawać, jak i dostawać prezenty. W tym roku* dostałam naprawdę sporo prezentów, w tym oczywiście słodycze. Jednym z podarków była bohaterka dzisiejszej recenzji - śliczna, świąteczna tabliczka czekolady od mojej kochanej Babci, za co dziękuję jej z całego serca.

*zgadnijcie, po co ta gwiazdka? A no tak, żeby podkreślić, że wcale nie dostałam tej czekoladki w tym roku, tylko w zeszłym (2018). Tak, recenzja była pisana rok temu. I tak, wrzucam ją teraz, ponieważ dlaczego nie? Ja już nie przedłużam, tylko idę podumać nad moim refleksem, a Wam życzę raz jeszcze Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!


wtorek, 24 grudnia 2019

Świąteczny wpis - pierniczki Dr. Oetker z mini piankami i posypką z jednorożcami


Pieczecie w Wigilię pierniczki? Ja zawsze! Kiedyś robiłam sama od podstaw, ale często korzystam z gotowych mieszanek, bo mają naturalny skład i można dzięki nim zaoszczędzić trochę czasu (który zazwyczaj przeznaczam na zrobienie własnej masy makowej na makowca). Tak więc w dzisiejszym, wigilijnym wpisie zaprezentuję Wam pierniczki, jakie upiekłam w tym roku na święta!




poniedziałek, 23 grudnia 2019

Mars, Snickers


Zauważyłam, że ulubionym batonem Marsa większości ludzi jest chyba Snickers. Lubię go, ale nigdy nie postawiłabym go przed Marsem, Milky Wayem czy nawet Bountym. W sumie nie wiem, dlaczego. Najprostszy sposób, by się przekonać, to kupić batona i napisać recenzję.


niedziela, 22 grudnia 2019

Mars, Milky Way Magic Stars


Gwiazdeczki Magic Stars to rzecz, którą wielu osobom kojarzy się z dzieciństwem. Sama też się nimi zajadałam i kojarzą mi się z cudownymi chwilami z najlepszą przyjaciółką, która przyjeżdżała do mojego domu na cały weekend. Przywoziła wtedy mnóstwo przekąsek i słodyczy, między innymi właśnie te gwiazdki. Ze względu na miłe wspomnienia z przyjemnością do nich wróciłam.




sobota, 21 grudnia 2019

Jak zaakceptować tycie i swój wygląd?


Wiecie, dlaczego walka z chorobą zajęła mi aż cztery lata? Bo przez bardzo długi czas nie mogłam zaakceptować tego, że tyję. Za każdym razem, kiedy widziałam na wadze choćby dodatkowe 100g, wpadałam w panikę, ograniczałam jedzenie i znów chudłam to, co przytyłam (a czasem nawet więcej). W ten sposób zataczałam błędne koło i nie miałam szans na powrót do zdrowia. Jedyną szansą było przełamanie się do przytycia. Ale to nie jest takie łatwe. Jak to zrobić? Postaram się Was trochę w tym pomóc.


Bakoma, Satino o smaku słonego karmelu


Moda na słony karmel wciąż trwa. Niedawno natrafiłam w Carrefourze na smak deserku Satino, którego wcześniej nie widziałam - słony karmel. Kocham połączenie słonego ze słodkim no i uwielbiam karmel, więc taki wariant smakowy od razu skusił mnie do zakupu.



piątek, 20 grudnia 2019

Ania, Batonik Mini Granczek


Pamiętacie batoniki Ani Grunchy? To jedne z niewielu zdrowych słodyczy, które wręcz uwielbiam. Są słodziutkie, owsiane, karmelowe i sycące, a na dodatek niedrogie. (Ich recenzję znajdziecie tutaj >klik<). Niedawno na zakupach zauważyłam malutkiego batonika bardzo podobnego do Grunchy Ani zarówno z wyglądu, jak i z nazwy - Granczek. Okazało się, że za jego produkcją również stoi Ania! Wiedziałam, że Granczek będzie zatem przepyszny. Zastanawiałam się tylko, czy to będzie to samo co Gruchy, a może jakaś ulepszona wersja? Zapakowałam do koszyka kilka sztuk, bo były naprawdę taniutkie i niedługo potem zabrałam się do degustacji.

czwartek, 19 grudnia 2019

Alesto, Raw kakao + ziarna kakaowca (Lidl)


Na moim blogu zdecydowanie jest trochę za mało raw barów. Wynika to z faktu, że po prostu za nimi nie przepadam. Wiem jednak, że wiele czytelników na pewno je lubi, więc postaram się od czasu do czasu jakieś przetestować. Dzisiaj będzie recenzja raw batonika z Lidla z dodatkiem kakao. Z pozostałych smaków kusi mnie jeszcze kokos i orzechowy, ale najbardziej zachęciło mnie kakao, bo od dziecka smak czekolady był u mnie ponad wszystkimi innymi smakami.


środa, 18 grudnia 2019

Mars, Bounty Dark


Wczoraj wrzuciłam recenzję cukierków Bounty, abyśmy przypomnieli sobie smak klasycznego batona. Po nich zjadłam sobie tego batona w pełnowymiarowej wersji, ale nieco innego, bo oblanego ciemną czekoladą. Mowa tu oczywiście o Bounty Dark.



wtorek, 17 grudnia 2019

Mars, Bounty


Kocham wszystkie baton od Marsa, ale moim najulubieńszym jest zdecydowanie klasyczny Mars. Za nim w hierarchii ustawia się Milky Way, natomiast trzecie miejsce należy do... Bounty'iego! Nie Snickers, nie Twix... Ale oczywiście te dwa batony też uwielbiam z całego serca, lecz dla mnie Bounty jest pyszniejszy. Postanowiłam zrobić jego recenzję, ale żeby zaoszczędzić czas i pieniądze, posłużyłam się cukierkami na wagę z Biedronki. W końcu smak pozostaje ten sam! Przy okazji mogłam równocześnie przetestować inną wersję Bounty (no bo umówmy się, dwa duże batony na raz to trochę za dużo, ale baton + cukierki? Czemu nie?), ale o niej przeczytacie jutro!



poniedziałek, 16 grudnia 2019

Colian, Goplana Jeżyki o smaku Piernikowym


Jeżyki piernikowe nie są nowością, bo pojawiły się w sklepach już w zeszłym roku w okresie świątecznym. Potem zniknęły z półek, by powrócić na tegoroczne święta. Nie zdążyłam ich kupić w zeszłym roku i żałowałam, bo czytałam wiele opinii o tym, że są pyszne. Bardzo się ucieszyłam, kiedy znowu je zobaczyłam! Tym razem nie zwlekałam i od razu je kupiłam.


niedziela, 15 grudnia 2019

Chocolette Confectionary, RED Delight 100 calories Hazelnut & Macadamia Milk Chocolate


Nie jeżdżę zbyt często do Kauflanda, bo wiąże się to z jedną przesiadką do innego tramwaju, ale czasem zdobywam się na takie poświęcenie (tak, wiem, jestem wygodnicka) - na przykład kiedy w Kauflandzie pojawi się jakaś nowość, jak chociażby owsianki Nesquik (recenzje >tu< i >tu<). Kiedy je kupowałam, postanowiłam popatrzeć jeszcze na inne słodycze. W oczy rzuciły mi się małe, czerwone czekoladki bez cukru i o obniżonej zawartości kalorii. Zastanawiałam się, czy takie dietetyczne słodkości mogą być równie dobre, jak zwykła czekolada. A ponieważ cena była dość atrakcyjna, postanowiłam wrzucić do koszyka wariant z mleczną czekoladą i orzechami.



sobota, 14 grudnia 2019

Ćwiczenia na recovery – czy to ma sens?


W trakcie anoreksji na pewno większość chorych ćwiczy - czy to bieganie, siłownia, rowerek, fitness - ćwiczymy po to, by spalić jak najwięcej kalorii i poczuć się bezpiecznie. Dzień bez ćwiczeń? Dzień stracony. Potem trudno nam się uwolnić z tego nałogu i każdego dnia odczuwamy potrzebę ćwiczeń, bo bez ruchu czujemy się leniuchami i grubasami. Czyż nie tak właśnie jest? Dzisiaj powiem parę słów właśnie o ćwiczeniach.

Nestle, Orion Studentska mleczna o smaku gruszek


Ostatnio mój brat wymyślił sobie wyjazd ze znajomymi na weekend na słowackie termy. Oczywiście ja i moja Mama od razu poprosiłyśmy go, żeby coś nam kupił - najlepiej magnes i jakieś słodycze. Jako że mój brat nie jest niestety tak wprawnym słodyczowym myśliwym jak ja, przywiózł mi tylko jeden produkt - czekoladę Studentską. Na szczęście był to smak, którego jeszcze nie jadłam - gruszkowy! Zapowiadał się smakowicie.


piątek, 13 grudnia 2019

Nestle, Orion Studentska Mleczna Original


Kiedyś nie przepadałam za bakaliowymi słodyczami, ale ostatnio się w nich zakochałam (na przykład w lodach bakaliowych). Jeśli chodzi o bakaliowe czekolady to jako pierwsze do głowy przychodzą mi Studentskie. Jadłam je kiedyś, ale to było dawno i nie pamiętam ich smaku, ale chyba nie byłam nią specjalnie zachwycona. Kiedy jednak znalazłam ją w Biedronce, kupiłam sobie jedną tabliczkę, by zrobić recenzję i już więcej nie zapomnieć, jak smakuje. No i miałam wielką ochotę na coś bakaliowego!


czwartek, 12 grudnia 2019

Odra, Chałwa sezamowa ze słonym karmelem


Chałwa to specyficzny smakołyk i nie wszyscy za nią przepadają. Ja akurat ją uwielbiam od kiedy poczęstował mnie nią Tata, który również jest fanem chałwy. Zazwyczaj jadam tylko chałwy waniliowe, kakaowe albo z orzeszkami. Dziś jednak zapraszam na recenzję czegoś zupełnie innego - chałwy ze słonym karmelem!


środa, 11 grudnia 2019

Słodkie Hawo, Chałwa sułtańska sezamowa w rurce waflowej


Dzisiaj recenzja drugiego produktu, który otrzymałam w paczce od kochanej Pani Chrup. Jest to chałwa w wafelku - wytwór ciekawy i kuszący, lecz wcześniej dla mnie nieosiągalny, gdyż w żadnym sklepie w mojej okolicy czegoś takiego nie widziałam. Dziękuję bardzo Pani Chrup za możliwość spróbowania tego smakołyku!


wtorek, 10 grudnia 2019

Walkers UK, Roast Chicken


Na Mikołajki dostałam paczkę, lepiej kompletnie się nie spodziewałam - prezent od właścicielki najpyszniejszego konta na Instagramie, czyli Pani Chrup! Znalazłam tam same pyszne cudowności, których sama nie mogłabym kupić w sklepach, jakie mam do dyspozycji. Dziś recenzja jednego z takich smakołyków - Walkersy (czyli brytyjskie Laysy) o smaku pieczonego kurczaka.



poniedziałek, 9 grudnia 2019

McDonald’s McFlurry Bounty


Moje pierwsze McFlurry zjadłam we Wrocławiu i nie zachwyciło mnie - dodatki były zbyt twarde, było ich niewiele, a całość za droga jak na tak marną jakość >recenzja tutaj<. Potem jednak spróbowałam w Krakowie wersji jagodowej, która zwaliła mnie z nóg >klik<. Tak oto postanowiłam, że będę próbować każdego sezonowego wariantu McFlurry. Ostatnio był brzoskwiniowo - malinowy i niestety okazał się kiepski >klik<. Teraz pojawił się Bounty. Brzmiał o wiele bardziej smakowicie, ale czy na pewno taki będzie?


niedziela, 8 grudnia 2019

Nestle, Lion Latte


Po zjedzeniu wszystkich dostępnych w naszych sklepach Lionach został mi już tylko najświeższy, choć już nie taki nowy Lion Latte. Lubię kawę, ale słodycze kawowe nie należą do moich ulubionych. W dzieciństwie wręcz ich nie lubiłam, jednak niedawno się do nich przekonałam, podobnie jak do białej czekolady.


sobota, 7 grudnia 2019

Jak przestać liczyć kalorie? Moje rady


Nie ukrywam, że nie jestem zwolenniczką liczenia kalorii. Kiedyś robiłam to obsesyjnie i zliczałam nawet najmniejszy kęs jabłuszka - to było chore! Zapewne Waszą wymówką do liczenia kalorii jest coś w stylu „Muszę liczyć, żeby nie jeść za mało (albo za dużo)”. Bzdura! Żaden człowiek nie musi codziennie dokładnie liczyć kalorii, bo każdy z nas jednego dnia zje więcej, drugiego mniej i nic się nie stanie – to normalne! Nienormalne jest natomiast ciągłe liczenie i ważenie każdego posiłku czy przekąski. Dlatego zachęcam Was do zaprzestania liczenia kalorii. Wiem, że to nie jest łatwe, ale mam dla Was kilka rad.




Nestle, Lion Black White


Uwielbiam połączenia bieli i czerni w słodyczach, bo kojarzy mi się to z moimi ukochanymi ciastkami - Oreo. Ogromnym uczuciem darzę też Liony. Wiedziałam, że koniecznie muszę spróbować Liona Black & White.



piątek, 6 grudnia 2019

Wedel, Marshmallow Świąteczna czekolada z piankami


Tabliczka Wedla z piankami była dostępna już na zeszłoroczne Święta i teraz znowu powróciła. W sumie wolałabym Szyszkę, ale nie narzekam - mogę zrobić recenzję tej z piankami, bo jeszcze tego nie robiłam.


czwartek, 5 grudnia 2019

Wedel, Chrrrup! Świąteczna czekolada z wafelkami i chrupkami


Jeśli chodzi o świąteczne mini tabliczki czekolady Wedla to na pewno jadłam już trzy rodzaje - karmelową szyszkę >klik<, bombową >klik< oraz mleczną z piankami. W tym roku na Boże Narodzenie pojawił się czwarty wariant, którego jeszcze nie znałam - mleczna czekolada z wafelkami i chrupkami. Skoro to nowość, to trzeba było spróbować!


środa, 4 grudnia 2019

Koral, Grand Gold Poppy 40 lat


Uwielbiam rzeczy z makiem i bez wątpienia jest to jeden z moich ulubionych składników słodyczy. Ubolewam, że jest ich tak mało! Można wymienić zaledwie ciasta, drożdżówki czy niektóre lody. A skoro o lodach mowa, dziś właśnie jeden z nich. Wzbogacony został nie tylko o mak, ale też marcepan, który kocham równie mocno. Toż to połączenie idealne dla mnie!




wtorek, 3 grudnia 2019

Wedel, Kalendarz adwentowy


Wiadomo, że najprzyjemniejszym sposobem oczekiwania na Boże Narodzenie jest codzienne otwieranie okienek z kalendarza adwentowego. Niektórzy jedzą wszystkie czekoladki na raz, inni - w tym ja - cierpliwie i uczciwie otwierają po jednym okienku dziennie. W tym roku zdecydowałam się na kalendarz adwentowy od Wedla, jako że chyba nigdy jeszcze nie widziałam takiego tworu ten firmy, no i Wedel to moja ulubiona marka czekolady.


poniedziałek, 2 grudnia 2019

Nestle, Nesquik All Natural Porridge owsianka banan


Po niezbyt udanej owsiance kakaowej Nesquik >klik< niezbyt mi się spieszyło, żeby spróbować wersji bananowej. W końcu jednak jakoś udało mi się przejeść całe opakowanie tamtego smaku, więc otworzyłam już i bananową, żeby mieć ją z głowy.



niedziela, 1 grudnia 2019

Piątnica, Serek homogenizowany waniliowy


Bardzo lubię wyroby firmy Piątnica i czasami kupuję jej jogurty albo serki wiejskie. Jednak czy jadłam kiedyś serek homogenizowany z tej firmy? Nie przypominam sobie. Na szczęście w Biedronce pojawiły się waniliowe serki z Piątnicy właśnie, w dodatku z szatą graficzną tak piękną, że z miejsca można się zakochać. Nie mogłam się powstrzymać i musiałam kupić choć dwa kubeczki.


Ostatnia recenzja

I.D.C. Polonia, Lusette smak Orzechowy

Po zjedzeniu dwóch rozczarowujących smaków Lusette nie liczyłam na wiele. Miałam tylko nadzieję, że orzech okaże się chociaż ciut leps...

Najlepsze recenzje