sobota, 30 listopada 2019

Ile kalorii jeść na recovery? Co jeść wychodząc z anoreksji?


Nie ma nic trudniejszego przy wychodzeniu z anoreksji jak naprawa swoich stosunków z jedzeniem. W zasadzie chorobowe myśli pewnie nigdy nas nie opuszczą - zawsze gdzieś tam z tyłu głowy będziemy się zastanawiać, jak jeść, ile coś ma kalorii, czy cosa za dużo cukru, czy od tego nie przytyję... W walce z chorobą chodzi jednak o to, aby zwalczać te myśli i nauczyć się normalnie jeść! Wiem, że to nie jest łatwe, dlatego przygotowałam dla Was dzisiaj wpis właśnie na temat tego, jak i ile powinniśmy jeść przy wychodzeniu z anoreksji.




Nestle, Lion Peanut


Zawsze myślałam, że to Lion Peanut jest najlepszą wersją lwiego batona. Kiedy jednak po dłuższym czasie zjadłam klasyka >klik< po prostu odpłynęłam… Czy orzeszkowa wersja rzeczywiście da radę przebić tak pysznego batona? Już niebawem miałam się o tym przekonać.



piątek, 29 listopada 2019

Nestle, Lion White


Po klasycznej wersji Liona >klik< przyszedł czas na test białego batona. Nigdy nie byłam fanką białej czekolady, jednak po latach gust mi się zmienił i obecnie bardzo ją lubię. No i w Lionie nie ma czekolady, a polewa. Czy więc baton mi posmakuje?



czwartek, 28 listopada 2019

Bakalland, Ba!rdzo bakaliowa tabliczka w czekoladzie Daktyle/Wiśnie/Żurawina


Niby nie kupuję raw barów ani mnie do nich nie ciągnie, jednak kiedy zobaczyłam bakaliową tabliczkę od Bakalland w paczce od Olgi z livingommyown.pl, bardzo się ucieszyłam. W końcu trzeba poznawać nowe smaki i przełamywać się do niektórych rzeczy! Poza tym dawno już nie jadłam żadnych zdrowych słodyczy, więc to dobra okazja, by przekonać się, czy nadal za nimi nie przepadam.
Recenzja tej tabliczki jest także na blogu Olgi pod tym linkiem >klik<.



środa, 27 listopada 2019

Shamrock Gift Company, Kate Kearney’s Traditional Irish Cream Liqueur Fudge


W paczce pyszności od Olgi z livingonmyown.pl (dziękuję! <3) znalazłam podarek prosto z Irlandii - krówki z likierem Irish Cream. Olga zapewniała mnie, że ich konsystencja powinna przypaść mi do gustu, więc oczekiwałam moich ulubionych krówek ciągutek. 
Recenzję tych cukierków możecie też przeczytać na blogu Olgi tutaj >klik<.




wtorek, 26 listopada 2019

Lubella, płatki Kraina Lodu o smaku mlecznej czekolady (Sven)


Po schrupaniu płatków z Elsą mogłam w końcu przejść do wersji ze Svenem - reniferków o smaku mlecznej czekolady! Z jednej strony bardzo mnie kusiły, z drugiej bałam się, że dostanę zwykłe, kakaowe płatki. Aby rozwiać wątpliwości, musiałam je po prostu zjeść i się przekonać.



poniedziałek, 25 listopada 2019

Lubella, płatki Kraina Lodu o smaku białej czekolady (Elsa)


Płatki Lubelli są bardzo smaczne, jednak zazwyczaj nie dorównują płatkom Nestle pod względem smaku i konsystencji. Mają jednak inną przewagę - o wiele częściej pojawiają się jakieś ciekawe, limitowane smaki płatków Lubelli niż Nestle. Ostatnią nowością były płatki z postaciami z Krainy Lodu - Elsa dostała smak białej czekolady, a Sven smak mlecznej czekolady. Oba warianty wydawały mi się ciekawe, ale że zwykle panie mają pierwszeństwo, to jako pierwsze otworzyłam płatki z Elsą. Pamiętam, że kiedyś już były płatki Lubelli o smaku białej czekolady, ale miały Olafa na opakowaniu i kształt kulek. Jadłam je i chyba mi smakowały, ale kompletnie nie pamiętam ich smaku, więc niestety w tej recenzji ich nie porównam.




niedziela, 24 listopada 2019

K-Classic, Cruzer (podróbka Marsa z Kauflanda)


Ostatnio było na blogu dość Marsowo - pojawił się krem Mars >klik< i napój Mars >klik<. Dziś będzie recenzja w podobnym stylu, choć nie do końca. Bohaterem będzie bowiem batonik z Kauflanda, który jest podróbką Marsa - nugat, karmel, czekolada... Widać wyraźną inspirację moim ulubionym batonem!




sobota, 23 listopada 2019

Zanik miesiączki po odchudzaniu oraz sposoby na jej przywrócenie


Zanik okresu wbrew pozorom nie jest problemem wyłącznie dziewczyn zmagających się z anoreksją. Czasem problem mają też osoby żyjące w ciągłym stresie, uprawiające dużo sportu czy po prostu niewłaściwie się odchudzające. Jest to bardzo poważna sprawa i nie wolno jej bagatelizować. W dzisiejszym wpisie przybliżę Wam ten temat i co najważniejsze - podpowiem, jak go odzyskać (a przynajmniej jak ja go odzyskałam). Podejrzewam, że ten temat większości z Was spędza sen z powiek. Postaram się Wam pomóc i rozwiać wszelkie wątpliwości oraz obawy.




Dlaczego okres zanika?

Mondelez, Oreo Double Creme


Czasami przeglądam sobie na Instagramie zdjęcia amerykańskich Oreo. Zauważyliście, że ciastka zza oceanu mają dużo więcej nadzienia, niż nasze? Ich standardowa wersja bardziej przypomina nasze Oreo Double. To właśnie o tych grubaskach będzie dzisiejsza recenzja. Swoją drogą to aż boję się myśleć, jak grube byłyby Oreo Double w Ameryce…



piątek, 22 listopada 2019

Auchan, czekolada gorzka (Terravita)


Wizyta u babci bez zjedzenia czegoś słodkiego nie jest możliwa. Zazwyczaj też babcie dają w prezencie jakieś łakocie czy hajsy. Ta czekolada trafiła do mnie właśnie w podarku od babci. Normalnie pewnie bym jej nie kupiła, ale skoro to babciny prezent, to nie wypada odmówić!




czwartek, 21 listopada 2019

Lotus, Biscoff Spread


Na blogu pojawił się już ciasteczkowy krem z Lidla - odpowiednik oryginalnego Lotus (recenzja tutaj >klik<). Nie miałam jednak okazji spróbować wcześniej oryginału. Nadarzyła się ona podczas mojego pobytu u Karoliny we Wrocławiu, gdyż zabrała mnie ona na zakupy do Dealza. Tam wypatrzyłyśmy małe słoiczki oryginalnego kremu z ciasteczek. Każda z nas przygarnęła po jednym.



środa, 20 listopada 2019

Ritter Sport, Cocoa Selection: Fine 61% cocoa oraz Intense 74% cocoa


W paczce od Olgi z bloga livingonmyown.pl znalazłam fragmenty dwóch gorzkich tabliczek czekolady Ritter Sport - jedna z 61% kakao, a druga z 74% kakao. Bardzo dziękuję Oldze za przesłanie mi tych kosteczek, bo zapewne nigdy nie miałabym okazji ich spróbować, gdyby się ze mną nimi nie podzieliła. Zapraszam Was również na jej bloga, gdzie znajdziecie recenzje tych tabliczek. Ja dzisiaj publikuję wpis o obu czekoladach. Zaczęłam od łagodniejszej wersji z mniejszą ilością kakao.

PS Zachęcam też do przeczytania recenzji tych czekolad u Olgi: tutaj znajdziecie recenzję 61% tabliczki >klik<, a tutaj 74% tabliczki >klik<


wtorek, 19 listopada 2019

Wedel, WW Peanut Butter


Baton WW o smaku masła orzechowego to nowość, która ostatnio pojawiła się w Żabce. Dla mnie wszystkie batony WW są nowością, bo jeszcze żadnego nigdy nie jadłam. Czemu? Jakoś taka paluszkowa forma do mnie nie przemawia - wolę jednego, porządnego batona jak Kit Kat Chunky.
Tak więc zawsze, kiedy tylko miałam ochotę na wafelko - batona, to brałam Kit Kata, na WW nie zwracając nawet uwagi. Teraz jednak nie mogłam przejść obok niego obojętnie - w końcu kocham masło orzechowe!


poniedziałek, 18 listopada 2019

Nestle, Princessa intense Milk Chocolate


W końcu mogę powiedzieć, że zaprezentowałam Wam całą serię nowych smaków Princessy Intense. A przynajmniej mam taką nadzieję, że dzisiejszy czekoladowy wariant jest ostatnim. Jeśli macie jakieś informacje o jeszcze innych smakach, to będę wdzięczna za jakikolwiek znak.
Tymczasem przejdźmy do recenzji.



niedziela, 17 listopada 2019

Nestle, Princessa intense Peanut Butter


Dwa kolejne smaki Princessy Intense okazały się dla mnie dość problematyczne, bo najpierw nie zdawałam sobie sprawy z tego, że istnieją. Najpierw myślałam, że wyszły tylko dwa kokosowe wafelki! Dopiero na Instagramie zobaczyłam zdjęcie orzechowej wersji.
Szybko dowiedziałam się, że mogę ją upolować w Galerii Krakowskiej, toteż pojechałam tam już na następny dzień po szkole. A co się okazało na miejscu? Że oprócz orzechowego smaku jest też czekoladowy! Nie mogłam go ominąć, więc do domu wzięłam oba. Tak oto dzisiaj prezentuję wafelek orzechowy, a niebawem przeczytacie też o (mam nadzieję że ostatnim już z tej serii) czekoladowym.



sobota, 16 listopada 2019

Anoreksja – jak w nią wpadłam, jak z niej wyszłam i jak pomógł mi w tym blog


Dzisiaj post nietypowy, bo nie jest recenzją żadnego jedzonka. Od razu uprzedzam, że będzie długi, jednak mam nadzieję że okaże się ciekawy i pomocny. Normalnie raczej nie chciałabym się dzielić tą historią ze światem, bo... wstydzę się. Cholernie się wstydzę. Tym, jaka byłam głupia, co sobie zrobiłam, jak to się odbiło na mnie i na moich bliskich...
Ale jednak napiszę ten post, bo może ktoś jeszcze zmaga się z podobnymi problemami i szuka pomocy, może moja historia zmotywuje go do walki i będzie stanowiła przestrogę, może uda mi się odpowiedzieć na nurtujące Was pytania?



Nestle, Princessa intense White Coconut


Drugi smak nowej Princessy planowałam zjeść na następny dzień po zjedzeniu pierwszego, ale że wafelki są leciutkie, to od razu nabrałam ochoty na oba. Tak więc zaraz po ciemnej wersji spałaszowałam również białą.



piątek, 15 listopada 2019

Nestle, Princessa intense Dark Coconut


Chyba większość nowych smaków Princessy, jakie się ostatnio pojawiają, ma na wierzchu chrupki. Czy to słony karmel >klik<, czy owocowe w ciemnej czekoladzie >klik<, czy biała cytrynowa >klik< - wszystkie mają te chrupeczki na wierzchu. Ja jakoś nie jestem do nich przekonana, wolę zwykłe wafelki bez żadnych kuleczek.
Nie zniechęciło mnie to jednak do zakupu dwóch kolejnych księżniczek, tym razem kokosowych - jednak w białej czekoladzie, druga w ciemnej, oczywiście z chrupkami na wierzchu. Bardziej ciekawiła mnie ciemna, bo w sumie kokosowa Princessa w białej czekoladzie już istnieje >klik<, więc najpierw zjadłam wersję dark.



czwartek, 14 listopada 2019

Nestle, Nesquik All Natural Porridge Owsianka Classic


Obecnie idealnym śniadaniem są dla mnie płatki z mlekiem lub serkiem wiejskim. Był jednak czas, że codziennie rano zajadałam się różnymi owsiankami czy jaglankami (koniecznie z rozgniecionym widelcem na papkę bananem - spróbujcie, bo nadaje cudownej konsystencji i pysznego smaku!), jednak potem przerzuciłam się na płatki. Ja tak mam - jest okres w którym jem dzień w dzień owsianki, potem płatki z mlekiem, a potem pewnie zacznę mieć ochotę na kanapki z Nutellą. Zobaczymy, na co mnie najdzie potem.
Tymczasem jednak wróćmy do owsianek. Dawno nie jadłam tych domowych, chociaż czasami robiłam sobie na deser różne gotowe w saszetkach czy kubeczkach. Teraz znowu musiałam, ale to po prostu musiałam powrócić choć na chwilę do owsianek. Czemu? Bo pojawiły się owsianki Nesquik! Jeśli jeszcze tego nie wiecie, to powiem Wam, że kocham Nesquika i wszystkie produkty z nim związane, więc owsianki trzeba było kupić. Były dostępne w wariantach: klasycznym, bananowym i jabłkowym. Od razu mówię, żebyście nie czekali na jabłkowy, bo kupiłam tylko dwa pierwsze. Po prostu nie przepadam za jabłkowymi deserami, więc ten smak sobie odpuściłam. Reszta jednak pojawi się na blogu.




środa, 13 listopada 2019

Mars, Twix Ginger Cookie


Imbirowy Twix pojawił się w Żabkach już w zeszłym roku, lecz niedawno wrócił, więc nie jest to w sumie żadna nowość. Jadłam go już rok temu, ale było to zanim założyłam bloga, więc nie mam jego recenzji. Kupiłam go więc ponownie, by móc powiększyć blogową rodzinkę Twixów.




wtorek, 12 listopada 2019

FoodCare, Frugo niebieskie Blueberry & Kombucha


Bardzo lubię napój Frugo. Kiedyś piłam go tylko w szklanych butelkach z guziczkiem na zakrętce, pod którą były też zabawne teksty (np. "Schowaj butelkę po Frugo na strychu, za kilka lat będzie warta majątek!" czy coś w tym stylu). Zwykle piłam jednak czarne (moje ulubione) zielone, pomarańczowe, białe, czerwone i różowe (fuj). Ale niebieskie? Nigdy takiego nie widziałam! Jak tylko pojawiły się w Żabce, od razu do niej popędziłam, by go kupić.



poniedziałek, 11 listopada 2019

Mondelez, Oreo Strawberry Creme


Zapewne już wiecie, że moim ulubionym tygodniem tematycznym w Lidlu jest amerykański. Ostatni* szczególnie przypadł mi do gustu, gdyż do sklepu trafiły nietypowe smaki moich ukochanych Oreo - Ice Cream Blueberry, masło orzechowe z czekoladą >klik< oraz truskawka. Te pierwsze już testowałam, jednak kolejne smaki były dla mnie nowością. Z tego względu zakupiłam oba. Truskawkowa wersja miała krótszą datę ważności, to też właśnie ją zjadłam najpierw.

*Nie taki ostatni, ale dużo wcześniejszy. Miałam tę receznję wrzucić razem z Oreo Blueberry Ice Cream >klik<, ale... jakoś tak wyszło. Ups.





niedziela, 10 listopada 2019

Muller, Mullermilch Maple syrup Walnut


Ostatnio jechałam z rodzicami do cioci, ale po drodze zatrzymaliśmy się w Tesco, żeby zrobić jej zakupy. Podczas gdy Tata czekał w kolejce po szynkę, ja z Mamą poszłyśmy pobuszować po lodówkach, bo miałyśmy ochotę na coś chłodnego i słodkiego. Mama sięgnęła po Mleczną Kanapkę, a mi w oczy rzuciły się butelki Mullermilchów... Było w nich coś innego, niecodziennego. Coś, czego jeszcze nie widziałam. No tak, przecież tego smaku w życiu jeszcze nie spotkałam, nie mówiąc już o próbowaniu! Niezwłocznie wsadziłam dwie butelki do koszyka - jedną dla mnie, a drugą dla brata, również fana Mullermilchów.


sobota, 9 listopada 2019

Ferrero, Tronky Nocciola


Na wymianie we Włoszech znalazłam w sklepach mnóstwo ciekawych słodyczy od Ferrero, z którymi nigdy wcześniej się nie spotkałam. Nie mogłam jednak kupić wszystkich, więc wybrałam kilka tych, które wydały mi się najsmaczniejsze. Dziś niewielki wafelek z kremem orzechowym. Brzmi prosto, ale pysznie.




piątek, 8 listopada 2019

Nestle, Nesquik Extra Choco 43% more cocoa


Zazwyczaj kupując kakao wybieram Nesquika lub Puchatka. Wiem jednak, że głównie składa się ono z cukru, a nie z kakao, dlatego kiedy zobaczyłam w sklepie nowość - Nesquik 43% więcej kakao - od razu je kupiłam. W końcu będzie trochę zdrowszy od zwykłego, prawda?



czwartek, 7 listopada 2019

Nestle, Nesquik kakao


Zawsze uwielbiałam kakao, ale odkąd poszłam do gimnazjum częściej piłam jednak kawę - wiecie, trzeba było jakoś zrekompensować sobie codzienne niewyspanie. Teraz jednak zobaczyłam promocję na duże opakowanie Nesquika z magnetyczną tablicą i pisakiem gratis. No a skoro miałam ochotę na kakałko i dostanę jeszcze fajny gadżet... nie pozostało mi nic, jak tylko je kupić!



środa, 6 listopada 2019

Mars, Napój mleczny Mars


Moja miłość do Marsa nie zna granic. Co z tego, że już kiedyś piłam napój inspirowany Marsem i niezbyt przypadł mi do gustu? Co z tego, że jest drogi? Skoro to Mars, to musi się pojawić na blogu! Z tego względu kupiłam kolejną butelkę i dałam jej jeszcze jedną szansę.



wtorek, 5 listopada 2019

Mars, Krem Mars


Kremy do smarowania o smaku popularnych batoników raczej nie są niczym nowym, ale ze względu na cenę chyba nie cieszą się dużą popularnością. Ja byłam ich zawsze ciekawa, a najbardziej oczywiście Marsa, jednak nie uśmiechało mi się wydawać w niektórych sklepach nawet prawie dwudziestu złotych za mały słoiczek. Na szczęście w Biedronce pojawiły się na chwilę w całkiem atrakcyjnej cenie, więc skorzystałam z okazji i kupiłam słoiczek Marsa.



poniedziałek, 4 listopada 2019

The Coca Cola Company, Fanta Black Blood Orange


Rzadko kiedy kupuję Fantę, ale ostatnio w Żabce pojawiły się Halloweenowe wersje tego napoju o intrygującym, czarnym kolorze, niemal jak ciemna krew z żył. W dodatku na etykiecie był napis "make your mouth scarier", więc pomyślałam, że może chodzi to że ta Fanta barwi język na czarno? Tak mnie ona zaciekawiła, że kupiłam ją bez zastanowienia.




niedziela, 3 listopada 2019

Bakoma, Satino mleczna kaszka manna błyskawiczna o smaku czekoladowym


Drugim smakiem kaszki Satino w paczce od Olgi (livingonmyown.pl) była wersja czekoladowa. Zazwyczaj wolę czekoladę od kokosa, więc spodziewałam się, że ta wersja będzie jeszcze smaczniejsza od poprzedniej, która i tak była pyszna. Za możliwość spróbowania kaszek bardzo dziękuję i zapraszam również do przeczytania recenzji Olgi na temat tej kaszki >klik<.



sobota, 2 listopada 2019

Bakoma, Satino mleczna kaszka manna błyskawiczna o smaku kokosowym


Olga z livingonmyown.pl sprawiła mi niemałą niespodziankę, kiedy wysłała mi wielką paczkę pysznych słodyczy. Znalazłam wśród nich między innymi kaszki Satino do zalania wodą, których nigdy nie widziałam na oczy - dziękuję więc za umożliwienie mi jej spróbowania! U Olgi również znajdziecie jej recenzję >klik<, a poniżej zamieszczam mój opis wrażeń.



piątek, 1 listopada 2019

Twój Deser, Pudding Duo z białą czekoladą i sosem z malinami (Biedronka)


Drugim smakiem Puddingu Duo z Biedronki był budyń z białą czekoladą oraz z sosem malinowym. Wydawało mi się, że będzie raczej trochę gorszy od poprzednika, jednak wciąż oczekiwałam po nim czegoś smacznego.



Ostatnia recenzja

I.D.C. Polonia, Lusette smak Orzechowy

Po zjedzeniu dwóch rozczarowujących smaków Lusette nie liczyłam na wiele. Miałam tylko nadzieję, że orzech okaże się chociaż ciut leps...

Najlepsze recenzje