sobota, 25 maja 2019

Mondelez, Milka Oreo i Oreo Choco


Wiele osób uważa, że Milka Oreo to najlepsza istniejąca tabliczka czekolady. Osobiście uwielbiam ciastka Oreo, ale Milka nie jest moją ulubioną czekoladą - jest smaczna, ale zbyt słodka. Jadłam tę Milkę już dawno, ale nie do końca pamiętam jej smak. Postanowiłam zrobić recenzję klasycznej, znanej nam Milki Oreo oraz tegorocznej nowości - czekoladowej siostry tej tabliczki. Obie zapowiadały się smakowicie i ciężko było mi przewidzieć, która okaże się lepsza.




Wygląd i zapach
W klasycznej wersji brązową Milką znajdziemy białe nadzienie i małe, czarne kawałeczki herbatników Oreo. Czekolada pachnie bardzo ładnie: słodko, mlecznie i tylko delikatnie kakaowo. Skojarzyło mi się to nieco z Kinderkami.


Czekoladowa Milka na pierwszy rzut oka wyglądała podobnie co klasyczna, jednak jej nadzienie było ciemnobrązowe, a nie białe. Poza kolorem wnętrza reszta - czyli czekolada i ciasteczka - są takie same. Ta wersja Milki pachnie równie słodko, ale już nie tak mlecznie, lecz bardziej kakaowo w plastikowy, tani sposób. Nie jest to zbyt przyjemny zapach, kojarzy się bowiem z tanimi figurkami świątecznymi z masy czekoladopodobnej.


Smak
Sama Milka jest taka, jak zawsze - słodka i baardzo mleczna, ale zbyt mało kakaowa. Jej konsystencja jest za to bardzo przyjemna, bo mięciutka, gęsta i aksamitna. Biały krem w klasycznej wersji jest tłusty i miękki. Smakuje bardzo słodko, mocno mlecznie, śmietankowo i cukrowo. Nawet w smaku da się wyczuć jego tłustość, skojarzył mi się trochę z masłem, lub - co gorsza - z margaryną.


Kawałeczki ciasteczek to najzwyklejsze, drobno pokruszone Oreo. Są kruche i świeże, ziarniste i chropowate. Smakują gorzko i mocno kakaowo, ale nie wybijają się w smaku całej czekolady, bo zostały przytłoczone przez mleczność i słodycz. Ogólnie czekolada jest naprawdę bardzo smaczna, mocno mleczna i przesłodka. Bardzo odpowiada mi jej miękka, aksamitna konsystencja z chrupkimi kawałkami ciastek. Jednak jej największy minus to nadmierna słodycz - aż pali w gardle i po pewnym czasie nie czuć nic poza cukrem.


W czekoladowej Milce Oreo różnice można wyczuć już w czekoladzie, która jest nieco bardziej kakaowa - zapewne przeszła smakiem nadzienia. Poza tym drobiazgiem jest jednak taka sama, jak w klasycznej wersji. Nie różnią się też ciasteczka, które są twarde, chrupiące i gorzko - kakaowe. Jednakże nadzienie to zupełnie inna bajka. I to o wiele lepsza! Jest bardzo, ale to bardzo czekoladowe. Czuć wyraźnie gorzkie, prawdziwe kakao. Miałam wrażenie, że jem takie niesłodzone, naturalne kakao prosto z paczki. Mimo goryczy wyczuwalna też jest łagodząca ją słodycz, dzięki czemu krem nie wykrzywia mordki z nadmiaru goryczy. Smakiem przypomina on maślaną, gorzką czekoladę albo mocno czekoladowe trufle bez alkoholu.


Dzięki tej intensywnej goryczy kakao całość nie jest ani trochę przesłodzona, a zdaje się być wyrafinowana, wytrawna, wykwintna. Ale nie bójcie się, to nie jest poziom gorzkiej czekolady o zawartości 99% kakao! Zwłaszcza, że nadzienie oblewa bardzo słodka, mleczna Milka, która równoważy gorycz. Dodatkowo ciasteczka cudownie chrupią pod zębami. Można jeść, jeść i jeść, bo nie dość, że ta czekolada jest przepyszna, to jeszcze ani trochę nie zamula.


Podsumowanie
Obie czekolady Milki z Oreo są smaczne, ale czekoladowa wersja jest o niebo lepsza. Intensywnie kakaowa, gorzkawa, nieprzesłodzona... Klasyczna wersja niestety jest za słodka i muląca, z kolei nowsza urzeka czekoladową głębią. Myślę, że do czekoladowej Milki Oreo będę wracać o wiele częściej niż do klasycznej, choć i ta druga była bardzo smaczna, lecz nie aż tak wyjątkowa i pyszna.


Nazwa: Klasyczna: Czekolada mleczna z mleka alpejskiego z nadzieniem mlecznym z mleka alpejskiego o smaku waniliowym (42%) oraz pokruszone ciastka kakaowe (12%).
Czekoladowa: Czekolada mleczna z mleka alpejskiego z nadzieniem kakaowym (40%) oraz pokruszone ciastka kakaowe (12%).
Skład: Klasyczna: Cukier, olej palmowy, odtłuszczone mleko w proszku, tłuszcz kakaowy, serwatka w proszku (z mleka), mąka pszenna, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu (0,8%), emulgatory (lecytyny sojowe), syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia pszenna, pasta z orzechów laskowych, śmietanka w proszku (2%), substancje spulchniające (węglany potasu, węglany amonu, węglany sodu), sól, aromaty, Nadzienie mleczne z mleka alpejskiego zawiera 7% odtłuszczonego mleka w proszku.
Czekoladowa: Cukier, olej palmowy, serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz kakaowy, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (8,5%), mąka pszenna, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, emulgatory (lecytyny sojowe), syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia pszenna, pasta z orzechów laskowych, substancje spulchniające (węglany potasu, węglany amonu, węglany sodu), sól, aromaty.
Kaloryczność: Klasyczna: 100g (cała tabliczka) ma 557 kcal, jeden rządek (3 kostki – 20g) ma 111 kcal.
Czekoladowa: 100g (cała tabliczka) ma 552 kcal, jeden rządek (3 kostki – 20g) ma 110 kcal.
Cena: 3 – 4 zł
Sklep: Biedronka
Czy kupię ponownie? Tak
Ocena:
 Klasyczna: 7/10
Czekoladowa: 10/10

11 komentarzy:

  1. Zgadzam się w 100%! Obie są pyszne, ale ta nowa wersja to NIEBO. Chyba moja ulubiona ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam porównania, bo nie zrobiłam powtórki starszej przy degustacji nowej. Jako że lubiłam biały krem, zakładam, że szala przeważyłaby na stronę starszej. Rychłego powrotu do żadnej nie przewiduję, bo kolejki posiadanych... i tak dalej. W odległej przyszłości mogłabym upolować obie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sobie myślę, że milka już sama z nazwy mówi ze będzie mleczna a nie kakaowa, więc chyba tak ma być xD

    Czekoladowa wersja lepiej wygląda xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety przez tą mleczność jest trochę muląca :p mnie się bardziej podoba biała wersja :)

      Usuń
    2. Milka z reguły jest muląca :P

      Czekoladowa wygrywa smakiem xD

      Usuń
    3. Oj tak, jest zdecydowanie lepsza! :)

      Usuń
  4. Nowość urzekła mnie od pierwszego gryza :) nie mogło być inaczej niż zwykle więc popieram w całości wnioski recenzji :) ale dla mnie czekolada na raz. Milki są w moim odbiorze bardzo bardzo słodkie. Niektóre partie dodatkowo odbieram jako wyjątkowo wybitnie chemiczne. Jak by producent tylko wypełniacze dodał...
    Niestety to już codzienność co nie ozmacza ze sie i tak nie skusze na kolejne nowości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, no ale przynajmniej zgadzamy się ze choco jest pyszna :D ja na pewno wrócę ^^

      Usuń

Nestle, Kit Kat White

Nie raz wspominałam, że kiedyś nie lubiłam białej czekolady, ale teraz się do niej przekonałam. Z tego powodu nie pamiętam, czy w dzie...