Spis treści

czwartek, 10 stycznia 2019

Milka, Oreo Sandwich


Jeśli miałabym wybrać najlepszą tabliczkę od Milki, byłaby to zdecydowanie 100 gramowa czekolada Oreo. Nie jest to jednak moja ulubiona tabliczka ze wszystkich, bowiem bardziej smakują mi wedlowskie wyroby, takie jak nadziewana truskawkowa, Panna Cotta czy też Karmelove. Niedawno jednak w sklepach pojawiła się Milka Oreo w nowej wersji - zamiast białego nadzienia z kawałkami ciasteczek mamy jakby herbatnikowe kanapki zatopione w czekoladę. To w sumie już czwarte połączenie Milki i Oreo, były już przecież dwie tabliczki (mała i duża, przy czym ta mała jest według mnie lepsza) oraz batonik (on jest jeszcze lepszy niż tabliczka). Czy najnowsza wersja Milki Oreo im dorówna?




Wygląd i zapach
Czekolada nie jest typowym prostokątem, ma pofałdowane boki, co niezbyt mi się podoba. Z obu stron ułożone są w dwóch rządkach okrągłe ciasteczka, znacznie mniejsze niż tradycyjne Oreo. Między jednym z nich a czekoladą znajduje się cienka warstwa białego nadzienia. Ciastka nie wpływają specjalnie na zapach, wszystko zagłusza słodki, mleczny aromat Milki.

Smak
Chciałabym powiedzieć, że czekolada to typowa Milka, ale tak nie jest. Owszem, ma fajną konsystencję i przyjemnie się rozpuszcza, jest też zdecydowanie za słodka i mało kakaowa, jak to Milka ma w zwyczaju, ale tu dochodzi do głosu jeszcze jakiś podejrzany posmak. Skojarzył on mi się nieco z tanimi wyrobami czekoladopodobnymi. Może nie był to smak całkowicie podrobionej, margarynowej czekolady, ale mocno zalatywało tu sztucznością i plastikiem. Bardzo mi się to nie spodobało. Ciastko natomiast to znane nam wszystkim Oreo - lekko słodkie, wytrawne dzięki dużej ilości kakao, ale niestety mam wrażenie, że dużo twardsze niż w zwykłych ciastkach. Białego nadzienia jest bardzo mało, ciężko wyczuć jego smak. Nie jest to nadzienie z oryginalnych Oreo, ma gładszą konsystencję, jest nieco mniej sztuczne, bardziej śmietankowe i baardzo słodkie. Podejrzewam, że takie samo nadzienie znajdziemy w starej tabliczce Oreo, ale ręki sobie nie dam uciąć, bo jest go za mało, by ocenić to na 100%. Razem wszystkie te elementy niespecjalnie się komponują. Ciastko jest za twarde, nadzienie momentalnie znika, a czekolady jest za dużo w stosunku do dodatków, więc tak naprawdę to ona dominuje w tej tabliczce. Dodatkowo ma nędzny smak, który kojarzy mi się z najtańszymi zajączkami i Mikołajami z polewy czekoladopodobnej. Myślałam, że herbatniki nieco zmniejszą słodycz, ale ilość czekolady jest zbyt przytłaczająca.

Podsumowanie
 Tabliczka jest zupełnie niespójna i niestety jak zwykle przesłodzona. Lepszy efekt otrzymamy, jedząc zwykłą, mleczną tabliczkę Milki i zagryzając ją odrobiną ciastek Oreo (ale jak użyjemy takich starych i stwardniałych, a zamiast Milki weźmiemy zajączka za 50 groszy, to wtedy wyjdzie identycznie). Zawiodłam się, bo oczekiwałam smaczniejszej tabliczki, wszakże Oreo to moje ulubione ciastka. Do tej czekolady nie wrócę, wolę starą Milkę Oreo lub markizy same w sobie.

Nazwa: Milka Oreo Ciastka kakaowe i nadzienie mleczne o smaku waniliowym na czekoladzie mlecznej


Skład: Cukier, mąka pszenna, tłuszcz kakaowy, odtłuszczone mleko w proszku, olej palmowy, miazga kakaowa, serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (1,5%), syrop glukozowo-fruktozowy, skrobia pszenna, emulgatory (lecytyna sojowa, lecytyna słonecznikowa), substancje spulchniające (węglany potasu, węglany amonu, węglany sodu), sól, aromaty, Nadzienie mleczne zawiera 7% odtłuszczonego mleka w proszku.
Kaloryczność: 100g ma 518 kcal, jedna tabliczka (92g) ma 477 kcal.
Sklep: Auchan
Cena: 4 zł
Czy kupię ponownie? Tej na pewno nie. Wrócę jedynie do starej Milki Oreo.
Ocena: 6/10

12 komentarzy:

  1. Przesłodzona Milka to dla mnie nic nowego xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Serio wolisz Wedla?! Pierwsza osoba, którą znam z takim podejściem :D Ta będzie niedługo na blogu, czeka sobie na opublikowanie więc nic nie zdradzam, ale znów kompletnie się nie zgadzamy...mamy totalnie inne gusta :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, pewnie to dlatego że na Wedlu się w sumie wychowałam. Jeśli była jakas czekolada w domu to właśnie Wedel, żadna Milka czy Lindty :p nie tak totalnie inne gusta, ja też lubię maslo orzechowe! :D czekam na Twoją recenzje ^^

      Usuń
    2. Haha z tymi innymi gustami to był głównie żart ;) Ja też się wychowałam na Wedlu, ale teraz to nie to samo :( Dlatego wybieram inne marki.

      Usuń
    3. Jaka jest Twoja ulubiona marka czekolady? :)

      Usuń
  3. A ten krem to taki typowy mleczny krem z Milek i innych takich czy to ten z Oreo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ten z Milek, ale niestety jest go bardzo malo i ledwie go czuc przez czekolade :(

      Usuń
  4. Coś mi nie pasuje. Przecież ta czekolada nie jest nowa. Nowa - a już tym bardziej "najnowsza", jak napisałaś - jest Milka jednolita z kawałkami herbatników Oreo.

    Zgadzam się, że najlepszą Milką jest 100-gramowa Oreo. Nie podzielam za to miłości do Karmellove Wedla. Proszkowata, twarda, eee.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fakt, pisalam to jeszcze zanim wyszla ta ciemna Milka, muszę to zmienić xD

    OdpowiedzUsuń