czwartek, 31 stycznia 2019

Muller, Riso 5 ziaren: Gruszka, Śliwka

Jeśli znudziły się Wam tradycyjne ryże na mleku, może zainteresuje Was nowość od Mullera? Tym razem niemiecki producent postanowił sypnąć do swoich deserów ryżowych trochę pszenicy, jęczmienia, orkiszu i prosa, tworząc Riso 5 ziaren z dwoma różnymi sosami - gruszkowym i śliwkowym. Uwielbiam Riso, więc to, kiedy sięgnę po zbożowe nowości, było tylko kwestią czasu.




środa, 30 stycznia 2019

Mondelez, Oreo Original


Jeśli miałabym wskazać Wam moje ulubione ciastka, bez wahania wybrałabym Oreo. Uwielbiam wszystkie markizy, Hity również zajmują wysoką pozycję wśród lubianych przeze mnie słodyczy, jednak w Oreo wszystko jest doskonałe - od wyglądu, po strukturę, na smaku kończąc. No, może jakby były troszkę tańsze to już w ogóle jadłabym je codziennie. Ale po kolei. Co sprawia, że tak je uwielbiam? Dzisiejsza recenzja jest przeznaczona specjalnie dla nich. Zapraszam!



wtorek, 29 stycznia 2019

McEnnedy, Yogurt with Caramel and Caramel Sprinkles


Moim drugim ulubionym jogurtem z tygodnia amerykańskiego w Lidlu jest ten o smaku toffi z kawałeczkami toffi. O pierwszym, o smaku czekoladowej muffinki, pisałam już tutaj.



poniedziałek, 28 stycznia 2019

Mondelez, Serek Philadelphia Milka


Pewnie łatwo możecie się domyślić, że wszelkie nowości opatrzone wizerunkiem fioletowej krowy wywołują u mnie ogromną radość, ciekawość i podniecenie. Kiedy pojawiają się w gazetkach pobliskich sklepów, nie mogę spać po nocach, skupić się na lekcjach ani przestać o nich myśleć, dopóki ich nie kupię i nie schowam bezpiecznie do mojej szafeczki. Nie inaczej było z dzisiejszym bohaterem - milkowym serkiem - który kusił nie tylko pięknym wyglądem, nowością i zapowiedzią cudownego smaku, ale i bardzo pozytywnymi opiniami w internecie. Prędko pobiegłam do najbliższej Biedronki, gdzie z radością zapakowałam go do koszyka i bezpiecznie doniosłam do domu.


niedziela, 27 stycznia 2019

McEnnedy, Yogurt Chocolate Muffin Flavour


Tydzień Amerykański w Lidlu to chyba mój ulubiony tematyczny okres w tym dyskoncie. Kupuję pyszne ciastka, lody, batony, sosy do kanapek, pizze, desery i jogurty... Dzisiaj będzie o tych ostatnich. Podczas poprzednich edycji jadłam już wszystkie smaki, ale tylko dwa przypadły mi go gustu na tyle, bym ponowiła zakup. Postanowiłam sprawdzić, czy wciąż są tak pyszne, jak kiedyś. Jako pierwszą otworzyłam czekoladową muffinkę.

 

sobota, 26 stycznia 2019

Nature’s Bakery, Fig Bar Peach Apricot + Podsumowanie serii


Nie ukrywam, że do ostatniego FigBara podeszłam z wielką ulgą i radością. W końcu kończę serię, która sprawiła mi wiele trudności i zawodów. Pod recenzją znajdziecie mały ranking wszystkich smaków, które pojawiły się na blogu! A tymczasem przechodzimy do wariantu z brzoskwinią i morelą. Czy chociaż on obroni honor swoich figowych braci? 


piątek, 25 stycznia 2019

Ferrero, Duplo Chocnut

Często bywa tak, że w najbardziej niepozornych, osiedlowych sklepikach znajdziemy niezwykłe słodycze, których duże markety nigdy nam nie zaoferują. Tak też miałam z dzisiejszym bohaterem. Czekałam po treningu na autobus i miałam dość sporo czasu, a zaraz obok przystanku był jakiś dziwny, nieznany mi sklepik. Postanowiłam przejść się po nim i zobaczyć, czy znajdę coś ciekawego. I znalazłam! Takiego Duplo nie widziałam jeszcze w żadnym innym sklepie. Musiałam je wziąć.



czwartek, 24 stycznia 2019

Nature’s Bakery, Fig Bar Blueberry


W jagodowym Fig Barze pokładałam duże nadzieje. Uwielbiam te małe, niebieskie owocki. Wierzyłam, że uratują honor zdrowych ciasteczek, które jak na razie mi, delikatnie mówiąc, nie smakowały.


środa, 23 stycznia 2019

Danone, Danio smak Krówkowy


Biedronka potrafi zaskakiwać. Mieliśmy okazję upolować tam limitowane smaki Danio - krówkowy i biszkoptowy. Na razie udało mi się kupić pierwszy, a może kiedyś dorwę i ten drugi... kto wie.




wtorek, 22 stycznia 2019

Nature’s Bakery, Fig Bar Strawberry


Moja przygoda z Fig Barami wciąż trwa. Niestety nie jest to dla mnie zbyt miłe doświadczenie, żałuję że kupiłam wszystkie smaki, zwłaszcza że te ciastka są dość drogie. Mimo niechęci zacisnęłam zęby i otworzyłam kolejne łakocie, tym razem z nadzieniem truskawkowym.

poniedziałek, 21 stycznia 2019

Danone, Fantasia Jeżynowa


  Lubicie Fantasie? Ja jako dziecko zaraziłam się miłością do tych jogurtowy od mamy. Najbardziej smakowały nam owocowe wersje, a zwłaszcza wiśniowa. Te z chrupkami nie były dla nas aż tak atrakcyjne, bo jednak cały urok Fantasii to właśnie słodka, syropkowa marmoladka, która nadaje cudownego smaku całemu jogurtowi. Ostatnio pojawia się coraz więcej nowych wariacji na temat tego deseru. Wersję z chrupkami niespecjalnie mnie kuszą, co innego te z owocowym wsadem. Pojawiły się dwa nowe smaki - brzoskwiniowy i jeżynowy. Ja kupiłam ten drugi, bo wydał mi się ciekawszy.
           


niedziela, 20 stycznia 2019

Nature’s Bakery, Fig Bar Lemon


Po spróbowaniu dwóch niezbyt smacznych (delikatnie mówiąc) smaków Fig Barów nie miałam ochoty sięgać po kolejne warianty. W szafce czekały jednak kolejne cztery batoniki, które trzeba było zjeść. Moją uwagę przyciągnęło opakowanie z żółciutką cytrynką. 


sobota, 19 stycznia 2019

Ferrero, Duplo i Duplo White


Duplo to jeden z moich ulubionych batoników. W Lidlu pojawiła się wersja White, ale niestety dostępna jest jedynie w opakowaniach po 10 sztuk. Nie miałam ochoty kupować aż tylu, choć limitowana wersja bardzo mnie kusiła. Cieszę się, że ich nie kupiłam, bo niedługo potem w Auchan znalazłam Duplo White sprzedawane na sztuki. Wiele moich znajomych twierdziło jednak, że nie warto ich kupować, bo są paskudne. Postanowiłam jednak kupić jedną sztukę i przekonać się na własnej skórze. Aby ułatwić Wam decyzję, czy warto po batonik sięgnąć, czy nie, porównałam go z klasyczną i zapewne dobrze Wam znaną wersją w mlecznej czekoladzie.


Nature’s Bakery, Fig Bar Raspberry

Po niezbyt udanym spotkaniu z Fig Barem jabłkowym zdecydowałam się sięgnąć po malinową wersję. Nie wiem, dlaczego akurat po ten smak, kolejność jedzenia była przypadkowa. W Internecie jednak spotkałam opinie, że Fig Bary lepiej smakują podgrzane w mikrofalówce. Postanowiłam więc jedno malinowe ciastko zjeść na zimno, a drugie na ciepło.



piątek, 18 stycznia 2019

Pepsi Ginger Flavour


Lubię czasem napić się Coli albo Pepsi i osobiście nie widzę zbyt dużej różnicy w ich smaku. Najchętniej sięgam po wersje wiśniowe, bo wydają mi się najbardziej orzeźwiające i po prostu mi naprawdę smakują. Chętnie sięgam też po inne smaki, jak limonka, wanilia czy też wprowadzona niedawno nowość - Cola Cynamonowa. Całkiem mi ona smakowała, ale zwykła jest lepsza. Pepsi też nie próżnuje, bo ostatnio w Biedronce można było kupić nowy wariant o smaku imbiru. Jak wypadł? Trochę się obawiałam tego smaku, bo nie lubię imbiru. Jest dla mnie za ostry i jakiś taki dziwny, nie przekonuje mnie jego cytrusowy posmak. 




czwartek, 17 stycznia 2019

Nature’s Bakery, Fig Bar Apple Cinnamon


Nie jestem przekonana do zdrowych słodyczy. Nie dość, że zwykle smakują nędznie, to jeszcze są dwa razy droższe niż zwykłe słodkości. W Internecie jednak często czytałam pochlebne opinie na temat amerykańskich figowych batonów Fig Bar. Kiedyś w Polsce dostępne były tylko trzy smaki - jagodowy, malinowy i figowy. Pamiętam, że jadłam tego ostatniego i chyba nie byłam zauroczona, ale było to dość dawno. Ostatnio rzuciły mi się w oczy w Rossmanie, bo zmieniły szatę graficzną i pojawiły się cztery nowe smaki - jabłkowy, cytrynowy, brzoskwiniowy i truskawkowy. Niestety samego figowego nie znalazłam. Kupiłam jednakże wszystkie inne smaki, by przekonać się, czy jest się czym zachwycać. Jako pierwszego postanowiłam spróbować opcji z jabłkiem i cynamonem, bo liczyłam, że będzie smakować jak szarlotka.


środa, 16 stycznia 2019

Nestle, Princessa Drak Cherry


Widziałam już kiedyś w sklepach limitowane edycję Princessy Dark - Cherry i Orange - ale było to tak dawno temu, że byłam pewna, iż na pewno poznikały już ze sklepów. W komentarzu od Natalii z Rano Wszystko Smakuje Lepiej dowiedziałam się jednak, że widuje ona wiśniową księżniczkę w swoim sklepie. Dzięki tej wiadomości sama zaczęłam przeszukiwać półki pobliskich sklepów, z nadzieją na znalezienie dzisiejszej bohaterki. I udało się! Dziękuję Natalii za informację o tej Princessie, która na jej blogu również już się pojawiła. A tymczasem zapraszam do recenzji.



wtorek, 15 stycznia 2019

Muller, Mix Pistachio taste Jogurt Amarettini


Jako dziecko bardzo lubiłam dwukomorowe jogurty. Im bardziej kolorowy i zabawny był dodatek, tym lepiej. Moim faworytem były waniliowe jogurciki z kolorowymi, czekoladowymi drażetkami. Uwielbiałam takie dziecięce wynalazki. Z wielką chęcią zagłębiłam się więc w serię Muller Mix, które oferują naprawdę ciekawe kompozycje smakowe. Najbardziej interesująca wydała mi się dzisiejsza wersja - jogurt pistacjowy o smaku pistacjowym z ciasteczkami amarettini.

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Mondelez, Milka Choco Minis


Ostatnio w sklepach pojawia się coraz więcej nowych produktów Milki. Pisałam już o Brownie z Żabki, dziś pora na ciastka z Biedronki.




niedziela, 13 stycznia 2019

Mondelez, Milka Choco Brownie


Ostatnio do Żabki trafiły nowe ciastka od Milki, mianowicie Brownie z kawałkami czekolady. Brownie to jedno z moich ulubionych ciast, kocham zdechłe, kapciowate biszkopty, a nowości spod skrzydeł fioletowej krowy wzbudzają we mnie ekscytację. Czy ja mogłabym ich nie kupić?





sobota, 12 stycznia 2019

Bahlsen, Hit White Choco Delight


Uwielbiam markizy. Nie bez powodu Oreo to moje ulubione ciastka. Na drugim miejscu jednak z dumą prezentują się zapewne znane Wam wszystkim Hity, z wariantem czekoladowym na czele. Przegrywają jednak z Oreo, gdyż irytuje mnie ich rozsypujące się na wszystkie strony i zbyt kruche ciasteczko oraz niemożliwość oderwania go od nadzienia bez rozwalenia całego ciastka. Mimo to nie mogę zaprzeczyć, że są pyszne, więc mam do nich słabość. Nie powinno Was zatem dziwić, że z chęcią próbuję wszelkich nowych smaków Hitów. A trzeba przyznać, że mamy w czym wybierać. Dzisiaj zajmiemy się wersją o smaku białej czekolady i borówki.


piątek, 11 stycznia 2019

Mondelez, Milka Oreo Sandwich


Jeśli miałabym wybrać najlepszą tabliczkę od Milki, byłaby to zdecydowanie 100 gramowa czekolada Oreo. Nie jest to jednak moja ulubiona tabliczka ze wszystkich, bowiem bardziej smakują mi wedlowskie wyroby, takie jak nadziewana truskawkowa, Panna Cotta czy też Karmelove. Niedawno jednak w sklepach pojawiła się Milka Oreo w nowej wersji - zamiast białego nadzienia z kawałkami ciasteczek mamy jakby herbatnikowe kanapki zatopione w czekoladę. To w sumie już czwarte połączenie Milki i Oreo, były już przecież dwie tabliczki (mała i duża, przy czym ta mała jest według mnie lepsza) oraz batonik (on jest jeszcze lepszy niż tabliczka). Czy najnowsza wersja Milki Oreo im dorówna?




czwartek, 10 stycznia 2019

Nestle, Princessa White Lemon


Z jednej strony Princessa to moje ulubione wafelki, ale z drugiej nie przekonują mnie owocowe słodycze. I co teraz, skoro wyszła limitowana księżniczka z cytryną i białą czekoladą? Odpuścić? Zapomnieć? Zignorować? Nie... Trzeba spróbować i wrzucić na bloga! Każdej Princessie muszę dać przynajmniej jedną szansę!



środa, 9 stycznia 2019

Nestle, Kit Kat o smaku zielonej herbaty

Kit Kat to znany i lubiany baton. Jako dziecko bardzo go lubiłam, bo bardzo smakowała mi gruba warstwa mlecznej czekolady, którą jest oblany. Wciąż chętnie do niego wracam, a moim ulubieńcem jest Kit Kat Peanut butter. Jednak to nie o nim dzisiaj mowa. Czy Was też kuszą te wszystkie niesamowite, zagraniczne smaki Kit Katów? Niestety, w Polsce wybór smakowy jest dość ubogi, i chcąc spróbować na przykład owocowych wersji możemy co najwyżej polizać ekran komputera. No, możemy też zamówić sobie takie dobroci przez internet, przy okazji narażając się na karcące spojrzenie naszego portfela. Jednakże duże markety czasami ułatwiają nam spełnianie kitkatowych marzeń, wprowadzając czasowo do oferty różne ciekawe produkty z innych krajów. Przechadzając się po Auchanie natrafiłam na Japońskie słodycze. Niestety, ich cena i tak była zabójcza, ale przynajmniej kupując takie słodycze w sklepie nie musimy płacić za wysyłkę (która też tania nie jest). W oczy od razu rzucił mi się zielony Kit Kat matcha. Zielonej herbaty nie lubię, ale Kit Kata wielbię... ciekawość poznania niezwykłego smaku batona pokonała głos zdrowego rozsądku, więc niedługo potem malutki batonik jechał już ze mną tramwajem do domu.


wtorek, 8 stycznia 2019

Mondelez, Milka Crunchy Break



Nie jestem największą fanką Milki. Owszem, lubię tabliczkę Oreo, Pieguski czy Cake&Choc, jednak według mnie milkowa czekolada jest zdecydowanie za słodka i muląca. Nie można jednak powiedzieć, że Milki nie lubię, wręcz przeciwnie - darzę ją ciepłymi uczuciami, ale po prostu nie jest moją ulubioną czekoladą. Jednakże każda nowość od fioletowej krowy wzbudza we mnie entuzjazm i ogromną ciekawość. Nie mogłam więc przejść obojętnie obok nowych batoników Chrunchy Break, które pojawiły się w dwóch wersjach - jasnej i ciemnej. Bardziej skusiła mnie wersja jasna, gdyż skojarzyła mi się z Nutellą B-ready, która bardzo mi smakowała.


poniedziałek, 7 stycznia 2019

Zott, Monte White Chocolate Splits


Wspominałam niedawno, że jestem sceptycznie nastawiona do wszelkich nowości od Monte, gdyż obawiam się kupna tego samego deseru, ale w tylko trochę zmienionej formie. Dla mnie wszelkie limitki powinny naprawdę różnic się od pierwowzoru, a nie smakować niemal tak samo, bo wtedy robi się po prostu nudno. Zainteresował mnie zatem kubeczek z plamki, będący kolejną nowością mojego ulubionego deseru - Monte Splits, czyli białe Monte z kawałkami czekolady.


niedziela, 6 stycznia 2019

Top, Popcorn karmelowy


Nigdy nie jadłam karmelowego popcornu. W kinie jakoś zawsze ciągnęło mnie do zwykłego, solonego, a w domu potrafiłam zrobić sobie sama tylko taki z torebki, który wkłada się do mikrofalówki i jest dostępny w smaku solonym, maślanym albo serowym. Na bawienie się w robienie karmelu nigdy nie miałam ochoty, więc popcorn znałam tylko w słonej wersji. Nie znaczy to, że karmelowy wariant nigdy mnie nie kusił. Przeciwnie, zawsze byłam ciekawa jego smaku, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze, żeby go spróbować. Z pomocą przyszła nam stara, dobra Biedronka, do której trafiły niewielkie paczuszki z gotowym, karmelowym dobrodziejstwem. Nic, tylko brać.


sobota, 5 stycznia 2019

Zott, Monte Barbie i Hot Wheels


Kto nie zna Monte? Moje dzieciństwo wręcz opływało w ten pyszny, dwuwarstwowy deserek. Mając jednak starszego brata musiałam liczyć się z tym, że podział wielopaków pomiędzy naszą dwójkę nie będzie do końca sprawiedliwy - z małego sześciopaka ja dostawałam dwa, a z cztero - kubeczkowej wersji Monte Max przypadał mi zaledwie jeden. Z tego względu tym bardziej pragnęłam Monte i rozkoszowałam się jego smakiem, bo zawsze dostawałam go mniej (a raczej po prostu brat mi zjadał, rodzice kupowali nam to z myślą o równym podziale). Kto nie zna tego pysznego smaku powinien to natychmiast nadrobić. Żeby Was nie zanudzać recenzją zwykłego Monte, postanowiłam opisać dla Was dwie wersje z dodatkami, które niedawno się pojawiły: z serduszkami dla dziewczynek i ognistymi kulkami (?) dla chłopców. Swoją drogą nie jestem zbyt wielką fanką wszelkich wariacji na temat Monte. Jadłam już kilka wersji z dodatkami, i za każdym razem wszelkie udziwnienia tylko mi przeszkadzały. Smakowało mi tylko Monte Cherry, no ale to całkowicie zmieniało smak deseru, a nie dodawało tylko zbędnej tekstury, jednak nie wiedzieć czemu zniknęło ze sklepów. Dobre jest też Monte z drażami, bo drażetki dodają cudownej słodkości, ale jego wielkość to jakaś kpina. Te z sosem natomiast też nie przypadły mi do gustu, bo prawie wcale go nie czuć, jest go za mało. Monte drink i snack to fajne pomysły, gdyż są zupełnie inną formą Monte. Jak zatem widzicie dla mnie w nowych wersjach Monte liczy się to, by jednak coś się zmieniło, a nie sprzedawać ten sam deser w nieco innej formie. Jak było w tym przypadku?




piątek, 4 stycznia 2019

Mondelez, Milka Choco Snack


Jak wspominałam ostatnio uwielbiam próbować nowości od Milki. Nie zawsze wychodzą wybitnie smaczne, ale często są naprawdę godne uwagi. Tak też było z dzisiejszą bohaterką - milkową mleczną kanapką zakupioną w Żabce. 

czwartek, 3 stycznia 2019

Dan Cake, Strucla marcepanowa



Marcepan to rzecz, którą można albo kochać, albo nienawidzić. Ja nie wyobrażam sobie życia bez marcepanu i jest to jeden z moich ulubionych smaków Opis: ❤problem jednak w tym, że ciężko znaleźć w sklepie naprawdę dobry marcepan. Wiem, że kiedyś sprzedawali całkiem dobre w Biedronce, czekoladki z Merci też są naprawdę smaczne (zawsze zjadam te marcepanowe na początku). Sprawa wygląda gorzej, gdy producent zamiast migdałów używa tanich wypełniaczy i dodaje tylko aromatu migdałowego - wtedy już nie jest tak pysznie. Ogólnie jednak kiedy widzę na jakimś produkcie słowo "marcepan", kupuję go nawet nie czytając składu, bowiem rzeczy tylko o smaku marcepanowym też są dla mnie pyszne, choć oczywiście gorsze od prawdziwego marcepanu.
 Po takim wstępie nie zdziwi Was pewnie, że bardzo się ucieszyłam, gdy w mojej paczuszce od Mikołaja znalazłam Struclę marcepanową od Dan Cake.
Zanim otworzyłam ciasto, rzuciłam okiem na skład. Na szczęście znalazły się w nim migdały, a nie sam aromat i pestki moreli. Niestety, nie podano ich procentowej zawartości. 



środa, 2 stycznia 2019

Goplana, Figurka o smaku karmelowym w czekoladzie


Są takie słodycze, które mimo niskiej jakości i nędznych składników są przepyszne i chętnie do nich wracam. Jednym z takich okazów są świąteczne figurki Goplany, sprzedawane w okresie Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy. Nie oszukujmy się, ich skład bije po oczach, a wartość odżywcza jest porównywalna do wartości czystego cukru. Mimo wszystko zawsze je uwielbiałam. Zaprezentowaną dziś figurkę kupiłam podczas ostatnich Świąt Bożego Narodzenia.



wtorek, 1 stycznia 2019

Eti, Puf Melonowy


Z pewnością widzieliście mnóstwo reklam Pufów od tureckiej marki Eti. Są to pianki w posypce o różnych smakach na kruchym herbatniku. Szczerze mówiąc to zaczęły mnie już wkurzać te reklamy, ale że same łakocie wyglądały bardzo ładnie, postanowiłam kupić kilka i spróbować. W reklamie zobaczymy cztery rodzaje - kokosowy, czekoladowy, truskawkowy i kolorowy. Najpierw spróbowałam czekoladowego i kokosowego, ale było to już jakiś czas temu, pamiętam jednak, że niezbyt mi smakowały. Zdecydowałam się kupić jeszcze jednego, by napisać recenzję na świeżo. W sklepie zauważyłam innego Pufa, który nie występował w reklamie - melonowego. Zaintrygował mnie, więc to właśnie on jest przedmiotem dzisiejszego wpisu.



Ostatnia recenzja

Zott, Jogobella wiśnia

Świeże wiśnie jem bardzo rzadko, bo są kwaśne i niezbyt smaczne - w tej formie zdecydowanie wolę czereśnie. Co innego jednak jogurty i...

Najlepsze recenzje